Czy "naturalna ewolucja" i "wielki wybuch" są żartami Boga?
(dwujęzycznie, po: angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
12 grudnia 2008


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

Ewolucja ludzi

Źródłowa replika tej strony

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Nirwana

Biblia

Wolna wola

Prawda

O mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]:


(English here:)

Evolution of humans

Source replica of this page

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

Nirvana

The Bible

Free will

Truth

About me (Prof. Dr Eng. Jan Pajak)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]:


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3:

(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

members.fortunecity.com/timevehicle

milicz.fateback.com

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

fruit.xphost.org

memorial.awardspace.info

newzealand.myfreewebs.net

pigs.freehyperspace.com

energy.atspace.org

evidence.ueuo.com

evil.thefreehost.biz

karma.freewebpages.org

parasitism.about.tc

rubik.hits.io

wszewilki.greatnow.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Zgodnie z danymi zawartymi w Biblii autoryzowanej przez samego Boga, Bóg stworzył świat fizyczny i człowieka zaledwie około 6 tysięcy lat temu. Zgodnie jednak z "materiałem dowodowym" którego dokopali się ziemscy naukowcy, nasz wszechświat powstał około 14 miliardów lat temu. Któryś więc z owych dwóch wieków świata jest nieprawdą. Z punktu widzenia filozofii i teorii prawdopodobieństwa NIE jest możliwe aby nasz świat przez czysty przypadek mógł demonstrować wszystkie te nadprzyrodzone zjawiska jakie występują na Ziemi. Stąd stwierdzenia Biblii nie mogą być nieprawdą. Ponadto, rozważywszy rolę jaką Bóg spełnia wobec ludzi, NIE wolno nam posądzać że ów Bóg podawałby nieprawdę w autoryzowanej przez siebie świętej księdze - jaką jest Biblia. I to nawet gdyby ów Bóg był skłonnym do figli sześcio-tysięcznym "Bogiem-młodzikiem" którego nadal trzymają się żarty. Jednocześnie jednak NIE wolno nam posądzać że ów sześcio-tysięczny wszechmocny Bóg-młodzik jest całkowicie pozbawiony poczucia humoru. Z równą więc łatwością z jaką około 6 tysięcy lat temu stworzył on świat fizyczny i człowieka, mógł on dodatkowo zmyślić, stworzyć, oraz powprowadzać do stworzonego przez siebie świata, ów materiał dowodowy na bazie którego naukowcy szacują wiek wszechświata na około 14 miliardów lat. Wszakże jeśli Bóg był w stanie stworzyć każdą żywą istotę, był również w stanie stworzyć np. skamieniałe szkielety dinozaurów pozorując je tak aby wyglądały na wymarłe kilka milionów lat temu. Skoro ten wszechmocny Bóg stworzył atomy wszystkich pierwiastków, z równą łatwością mógł też postwarzać warstwy geologiczne i nadać im takie cechy aby pozwalały na "konwencjonalne datowanie" stosowane przez ziemskich naukowców. Skoro ów Bóg musiał eksperymentować i udoskonalać tworzonego przez siebie człowieka, z równą łatwością mógł też upozorować istnienie "naturalnej ewolucji" i natchnąć Darwina aby opublikował jej teorię. Niniejsza strona przeanalizuje właśnie dowody na tą wcześniej przez nikogo NIE weryfikowaną możliwość, że wszechmocny Bóg dla ważnych powodów najpierw zmyślił a potem utrwalił w stwarzanym przez siebie świecie fizycznym dodatkową, nieprawdziwą, "zasymulowaną historię wszechświata i człowieka" (na dodatek do owej historii prawdziwej którą Bóg opisał w Biblii). Obecni zaś naukowcy ziemscy biorą tą dodatkową historię zmyśloną przez Boga za historię prawdziwą.


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Czyżby pozorując "wielki bang" oraz "naturalną ewolucję" Bóg zakpił sobie z pompatycznie Go negujących naukowców?

       Gdyby Bóg NIE istniał zaś czas przemijałby nieodwołanie - tak jak opisuje go dzisiejsza nauka, wówczas wszystkie przeszłe wydarzenia mogłyby zaistnieć tylko jeden raz, zaś wszechświat i człowiek musieliby mieć tylko jedną historię. W takim też przypadku wszystko co naukowcy ustalają w wyniku badań materiału dowodowego byłoby obiektywną prawdą. Przykładowo, prawdą byłoby że istnieje tylko jedna historia wszechświata, że wszechświat powstał w wyniku "wielkiego bangu", że faktycznie zaistniała przeszłość którą ludzkości opowiadają np. skamieniałe szkielety dinozaurów, oraz że człowiek powstał w wyniku naturalnej ewolucji. Jeśli jednak istnieje wszechmogący Bóg zaś czas ma nawracalną naturę softwarową - tak jak czas opisuje teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji (a ilustruje totaliztyczna strona internetowa immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca), wówczas wszystkie przeszłe zdarzenia mogą być zmieniane przez tegoż Boga dowolną ilość razy, aż Bóg wypracuje nimi takie wyniki jakich potrzebuje. Z kolei wszechświat i człowiek mogą mieć co najmniej dwie historie - z których tylko jedna jest prawdziwa, pozostałe zaś mogą być zasymulowane przez Boga dla osiągnięcia jakichś tam boskich celów. W takim też przypadku praktycznie każdy "fakt" który naukowcy ustalają w wyniku badań materiału dowodowego obecnego we wszechświecie mógłby być jedynie fantazyjną symulacją i iluzją podsuwaną ludziom przez Boga dla jakichś wyższych powodów. Przykładowo, historia którą opowiadają np. skamieniałe szkielety dinozaurów byłaby tylko rodzajem fantastycznego opowiadania jakie wszechmogący Bóg celowo zmyślił i dla ważnych powodów z boską precyzją wsymulował do stworzonego przez siebie świata fizycznego. W rzeczywistości zaś stada dinozaurów mogłyby nigdy NIE chodzić po naszej planecie - chociaż Bóg mógł stworzyć po jednym lub kilku z każdego ich gatunku po prostu aby sprawdzić że faktycznie ich ciała i kości są realistyczne i że działają one poprawnie w świecie fizycznym. Niniejsza strona jest właśnie o owej drugiej zasymulowanej (zmyślonej przez Boga) historii wszechświata i człowieka, która na przekór że jest potwierdzana pozornie "obiektywnym" materiałem dowodowym, w rzeczywistości jest historią nieprawdziwą.


#A2. Jakie istotne powody miał Bóg aby stworzyć "zasymulowaną historię wszechświata i człowieka" - czyli stworzyć zmyślone przez Boga przeciwieństwo "faktycznej historii wszechświata i człowieka":

       Wprowadzenie i poprzedni punkt tej strony wyjaśniły nam szokujący fakt który najwyraźniej nigdy nikomu nie przyszedł do głowy, a który ludziom ujawniła dopiero najmoralniejsza filozofia na Ziemi zwana totalizmem (czyli filozofia odkrywania i stwierdzania prawdy). Fakt ten ujawnia, że wszechświat jaki nas otacza faktycznie ma co najmniej dwie odmienne historie. Ta prawdziwa z owych dwóch historii wszechświata jest opisana w Biblii autoryzowanej przez samego Boga - np. patrz bibilijna Księga Rodzaju (1:1 do 2:4). Stwierdza ona że wszechświat liczy zaledwie około 6000 lat i że włącznie z człowiekiem został on stworzony przez Boga. Jednak dla ważnych powodów, niezależnie od owej "prawdziwej historii wszechświata" Bóg najwyraźniej stworzył też jeszcze zupełnie odmienną "zasymulowaną historię wszechświata". Owa zasymulowana historia wszechświata jest rodzajem fantazyjnego opowiadania które Bóg podczas tworzenia wszechświata celowo zmyślił i potem "wpisał" w swój końcowy twór, czyli wpisał w tworzone przez siebie dzieło. Opowiadanie to stwierdza mniej więcej to co twierdzą dzisiejsi naukowcy. Owi naukowcy zaś twierdzą np. że wszechświat liczy około 13.73 (z dokładnością do +/-0.12) miliardów lat (po angielsku "around 13.73 +/-0.12 billion years"), że człowiek powstał w wyniku "ewolucji" - a nie został stworzony przez Boga, oraz że przed ludźmi na Ziemi żyły straszne i barbarzyńskie "dinozaury".
       Dla niektórych osób fakt istnienia dwóch odmiennych historii wszechświata może wydawać się rodzajem "boskiego oszustwa". Wszakże osoby te nie będą rozumiały że tylko ludzie "oszukują", podczas gdy Bóg jedynie stwarza nowe drogi i otwiera ludziom coraz szersze perspektywy. Cokolwiek bowiem Bóg czyni, ma ku temu ogromnie ważne powody. Wymieńmy więc teraz najważniejsze powody jakimi wszechmocny Bóg się zapewne kierował kiedy stwarzał ową drugą, nieprawdziwą, zasymulowaną historię wszechświata i człowieka.
       (1) Zainspirowanie ludzi do poszukiwań naukowych. Wszakże gdyby istniała tylko jedna historia wszechświata i ludzi, ta prawdziwa, wówczas nic NIE byłoby do poszukiwania i do badania. Historię tą bowiem Biblia autoryzowana przez samego Boga opisuje w kilku zdaniach. Jako taka wcale NIE pobudza ona zainteresowań ludzi ani ich NIE fascynuje. Nikt jej więc NIE chiałby badać. Zaś bez badań naukowych ludzie NIE doświadczyliby postępu. Na dodatek więc do owej prawdziwej historii, Bóg musiał więc zmyślić i wpisać w swoje dzieło stworzenia rodzaj baśniowej historii, która wiedzie ludzi od odkrycia do odkrycia, stymulując ich wyobraźnię i pobudzając badania naukowe.
       (2) Umożliwienie ludziom kultywowanie ateistycznego światopoglądu. Na kilku stronach totalizmu zostało wykazane, że gdyby ludzkość składała się wyłącznie z ludzi głęboko wierzących w Boga, wówczas ludzkość do dzisiaj mieszkałaby w jaskiniach i NIE znała nawet ognia. Ludzie wierzący typowo są bowiem bardzo pasywni, zaś ich głęboka wiara w Boga pozbawia ich odwagi prowadzenia badań naukowych. Wyjaśnienie tego paradoksu czytelnik znajdzie m.in. w punkcie #F2 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi oraz w punkcie #A2 strony will_pl.htm - o wpływie "wolnej woli" ludzi na losy całej cywilizacji ziemskiej. Dlatego Bóg zmuszony był do dania ludziom również drugiej możliwości życia zgodnie z ateistycznym światopoglądem. Wszakże taki ateistyczny światopogląd nakłania do badań i do formowania postępu. Aby zaś inspirować wśród ludzi taki ateistyczny światopogląd Bóg zmuszony był postwarzać i po podsuwać ludziom najróżniejsze zachęty do twórczych poszukiwań naukowych. W swojej też nadrzędnej mądrości owym zachętom nadał Bóg formę rodzaju alternatywnej historii wszechświata, którą obecnie ludzka nauka uważa że "naukową historię".
       (3) Ilustracyjne zademonstrowanie ludziom twórczej potęgi Boga. Gdyby Bóg wcale NIE wprowadził do tworzonego przez siebie wszechświata jakiejś zmyślonej historyjki w rodzaju tej którą "odkrywa" dzisiejsza nauka, wówczas historia wszechświata byłaby bardzo nieciekawa i pozbawiona zdolności do inspiracji. Ot odzwierciedlałaby ona tylko fakt że Bóg stworzył planety, lądy, morza, żyjące istory, oraz człowieka. Jako taka nie demonstrowałaby ludziom twórczej potęgi Boga. Tymczasem ludzie mają tendencje do wątpienia i do negowania twórczych możliwości Boga. Aby więc zilustrować ludziom, jak ogromna jest Jego twórcza potęga, w stworzony przez siebie świat fizyczny Bóg zaszył zmyśloną przez siebie fantazyjną historię wszechświata. Kiedy więc ludzie w końcu uznają ustalenia filozofii totalizmu i zrozumieją że owa "zasymulowana historia wszechświata i człowieka" którą odkrywa nauka ziemska jest historią nieprawdziwą, wówczas jednocześnie uświadomią sobie jak ogromna jest potęga i możliwości Boga który był w stanie zmyslić taką historię i zaszyć ją w strukturę wszechświata.
       (4) Poddanie ludzi próbom i egzaminom. Dla powodów wyjaśnionych szerzej w punkcie #F1 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu wszelkiego zła na Ziemi, oraz w punkcie #C6 strony god_pl.htm - o świeckim i naukowym zrozumieniu Boga, Bóg nieustannie poddaje próbom i egzaminom każdego mieszkańca Ziemi. Zależnie też od wyników każdej takiej próby Bóg potem zakwalifikowuje dana osobę do odpowiedniej kategorii. Oczywiście, aby móc poddawać ludzi próbom i egzaminom, Bóg potrzebuje mieć rodzaj "zapytań czy problemów egzaminacyjnych" które każdy człowiek musi sobie rozwiązać z osobna. Istnienie owych dwóch przeciwstawnych historii wszechświata (tj. historii (1) religijnej i (2) ateistycznej) jest właśnie jednym z takich pytań-problemów w boskiej próbie-egzaminie.
       (5) Rzucenie ludziom wyzwania do poszukiwań dobrze ukrytej prawdy. Głównym powodem dla którego Bóg stworzył człowieka jest bardziej efektywne gromadzenie wiedzy. Powód ten wyjaśniam dokładniej w punktach #B1 do #B3 strony will_pl.htm - o wpływie "wolnej woli" ludzi na losy całej cywilizacji ziemskiej, oraz w punkcie #C1 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu. Potrzebę powiększania wiedzy jeszcze pogłębia relatywnie "młody wiek" Boga. Aby zaś ludzie mogli być przydatni Bogu w Jego poszukiwaniach wiedzy, muszą oni odnaczać się określonymi cechami. Dlatego aby rozwijać w ludziach owe potrzebne Bogu cechy, Bóg nieustannie rzuca ludziom coraz ambitniejsze wyzwania. Jednym z tych wyzwań jest własnie istnienie dwóch zupełnie odmiennych historii wszechświata, oraz potrzeba aby każdy człowiek zajął i uzasadnił własne stanowisko którą z tych historii uważa za poprawną. Niniejsza strona faktycznie staje się też częścią owego wyzwania.
       (6) Zamaskowanie przed niektórymi ludźmi faktu że nasz Bóg faktycznie nadal jest "niedoświadczonym młodzieńcem". Prawdziwa historia wszechświata ujawnia, że nasz Bóg jest nadal "niedoświadczonym młodzieńcem" który ciągle ma wysokie poczucie humoru i nadal lubi płatać figle. Wszakże stworzył On świat fizyczny tylko około 6 tysięcy lat temu. Stąd On sam zapewne zakończył swoją ewolucję i uzyskał samo-świadomość tylko na krótko wcześniej - jak to wyjaśnia "część #B" tej strony. Nawet więc jeśli od chwili ewolucji Boga i od uzyskania przez Niego samo-świadomości, aż do stworzenia świata fizycznego i człowieka, minęło kilka tysięcy lat, ciągle wiek Boga zapewne nie przekracza nawet 10000 lat. Ja osobiście posądzam że ów softwarowy Bóg (w chrześcijaństwie nazywany "Duchem Świętym" - nie należy Go mylić z wieczystym "Bogiem Ojcem" w Biblii także nazywanym "Przedwieczny" czy "Starowieczny") opisywany w "części #B" tej strony, NIE jest nawet starszy niż jakieś 7000 lat . Tak zaś krótki wiek Boga faktycznie Go zakwalifikowuje do kategorii niemal "boskiego nastolatka". Aczkolwiek więc w autoryzowanej przez Siebie Biblii Bóg pośrednio potwierdza fakt swojej relatywnej "młodości", faktycznie w rzeczywistym życiu NIE bardzo chce się tym każdemu przechwalać. Zapewne dlatego Bóg "dodał sobie lat" w owej "zasymulowanej historii wszechświata i człowieka", którą tak wymyślił i upozorował jakby wszechświat miał już około 14 miliardów lat. Taki wszakże wiek nakłania każdego do respektu.
       (7) Udokumentowanie boskiego poczucia humoru. Cały istniejący materiał dowodowy sugeruje, że Bóg ma ogromne poczucie humoru. Ponadto, w czasach kiedy Bóg rozpoczął tworzenie "materiału dowodowego" który dla naukowców jest podstawą dla sformułowania owej "zasymulowanej historii wszechświata" Bóg już wiedział jak pompatyczni i wszechwiedzący owi naukowcy staną się dzisiaj. Zapewne więc jednym z motywów owego młodego Boga który wszakże ciągle lubi stroić sobie żarty, było zakpienie na boską skalę z owych naukowców którzy pompatycznie odmawiają uznania Jego istnienia i którzy zachowują się tak jakby już "pozjadali wszystkie rozumy".
       W tym miejscu warto dodać, że sam fakt istnienia tak wielu i tak istotnych powodów dla dodatkowego stworzenia przez Boga "symulowanej historii wszechświata i człowieka" jest także jednym z potwierdzeń, że Bóg rzeczywiście dał ludziom aż dwie wzajemnie przeciwstawne historie wszechświata, tj. historię (1) prawdziwą - czyli tą opisaną w Biblii, oraz (2) symulowaną - czyli zmyśloną przez Boga i umiejętnie wkomponowaną w boskie dzieło. To dlatego i ten dowód wprowadziłem na listę dowodów z punktu #E1 z dalszej części tej strony.


#A3. Aby ta stona mogła powstać, Bóg musiał ją zaaprobować i wesprzeć inspiracyjnie:

       We wszechświecie nic się NIE dzieje (ani NIE może się dziać) bez zgody i bez cichego poparcia od wszechmogącego Boga. Wszakże Bóg steruje softwarowym czasem. Nawet więc gdyby we wszechświecie zaszły jakieś zdarzenia które byłyby Bogu NIE na rękę, wówczas Bóg ciągle mógłby cofnąć czas do tyłu, zaś już w nowym upływie czasu NIE pozwolić aby owe zdarzenia miały miejsce. Istnienie takiej metody naprawiania wszelkich błędów i pomyłek przeszłości poprzez cofanie czasu do tyłu wyjaśniam dokładniej w punkcie #B3 strony immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca, a także w punkcie #C1.1 strony timevehicle_pl.htm - o mechaniźmie czasu, o cofaniu czasu do tyłu, oraz o wehikułach czasu. Oczywiście, jednym ze zdarzeń które aby mogło zaistnieć musiało uzyskać NIE tylko ciche poparcie Boga, ale wręcz jego inspirację i pomoc, było napisanie niniejszej strony. To zaś natychmiast rodzi pytanie: "dlaczego Bóg zainspirował i poparł powstanie strony która wyjaśnia ludziom że Bóg stworzył dwie przeciwstawne historie wszechświata, oraz że owa prawdziwa historia jest tą najstaranniej ukrytą?" Wszakże wielu ludzi którzy przeczytają tą stronę może zacząć mieć żal do Boga, że celowo wprowadza On ludzkich naukowców w błąd poprzez stworzenie "symulowanej historii wszechświata" którą owi naukowcy biorą za prawdziwą. Warto więc udzielić odpowiedzi na to pytanie z prostego powodu aby rozumieć że cokolwiek Bóg czyni, zawsze ma ku temu ogromnie istotne powody i cele. W przypadku zainspirowania niniejszej strony, owym głównym powodem i celem jest potrzeba pobudzenia u ludzi przemyśleń i zajęcia stanowiska w opisywanych tutaj sprawach. Wszakże my ludzie zostaliśmy stworzeni przez Boga aby poszukiwać prawdy, zaś dochodzenie do prawdy zawsze wymaga dogłębnego rozważania każdej sprawy z wielu punktów widzenia. Zainspirowanie tej strony ma również kilka dodatkowych celów. Przykładowo, w oczach Boga strona ta zapewne ma dodatkowo zilustrować "ludzkie" cechy Boga, które w naszych mechnicznych modlitwach uświadamiają nam słowa "jak w niebie tak i na ziemi", jednak których znaczenie tak naprawdę rzadko kto rozumie. Ponadto Bóg wyraźnie też chce nas oduczyć dotychczasowego hołdowania najróżniejszym obawom (w rodzaju że swoimi dociekaniami prawdy możemy popełnić świętokradztwo), "tabu" (tj. celowego przemilczania jakoby zakazanych tematów), czy dyskryminowania wybranych tematów ponieważ mogłyby one obruszyć czyjś autorytet. Wszakże jeśli ktoś faktycznie chce dotrzeć do prawdy, wówczas musi prawdę tą ścigać i dociekać bez hołdowania jakimkolwiek zahamowaniom. Bóg zaś chce abyśmy wszyscy poświęcili się dociekaniu prawdy i obstawaniu przy prawdzie. Jest to nawet wyrażone w Biblii autoryzowanej przez samego Boga - patrz Św. Jan 4:23: "Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec." Wszakże dociekanie prawdy i obstawanie przy prawdzie jest głównym wymogiem naszej drogi do wiedzy, oraz podstawowym kryterium na bazie którego Bóg nas wszystkich osądza.


#A4. Cele tej strony:

       Niniejsza strona stawia sobie kilka celów. Najważniejszym z nich jest klarowne wyjaśnienie czytelnikowi dlaczego wszechświat który nas otacza ma aż dwie drastycznie odmienne historie. Kolejnym celem jest wskazanie czytelnikowi jaki materiał dowodowy dokumentuje że faktycznie istnieją aż dwie drastycznie odmienne historie wszechświata, z których tylko jedna (ta najstaranniej ukryta) jest historią prawdziwą. Jeszcze innym celem tej strony jest uświadomienie czytelnikowi, że ta prawdziwa historia stworzenia świata i człowieka jest ogromnie pasjonująca, a stąd że jej badanie jest tak samo interesujące i pełne przygód jak naukowe badanie owej zasymulowanej historii wszechświata poskładanej przez ludzi dzięki ateistycznym badaniom naukowym. Tyle, że aby doświadczyć pasji naukowego badania prawdziwej historii stworzenia wszechświata przez Boga, koniecznym jest poznanie co najmniej wiedzy która m.in. udostępniona została niniejszą stroną internetową, stroną o naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, oraz kilkoma innymi totaliztycznymi stronami jakie są do nich pokrewne.


#A5. Losy tej strony i jej dotychczasowe wydania:

       Niniejsza strona powstała 23 czerwca 2006 roku. Oryginalnym celem jej pierwszego wydania było wykazanie, że tzw. "kreacjoniści" oraz "ewolucjoniści" NIE powinni nawzajem ze sobą walczyć. Wszakże obie te grupy faktycznie mają rację - tyle że obie się wypowiadają na zupełnie odmienne tematy. Jednak w 2008 roku opublikowałem cały szereg stron internetowych które dokumentują że w wielu sprawach Bóg celowo "podpuszcza ludzi" oraz wprowadza ich w błąd, aby osiągnąć w ten sposób niektóre swoje nadrzędne cele. (Przykładowo, punkt #F7 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu wszelkiego zła na Ziemi oraz punkty #D2 do #D5 strony ufo_pl.htm - o naukowych odpowiedziach na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp. dokumentują, że Bóg celowo symuluje dla ludzi sekretną okupację Ziemi przez szatańskich UFOnautów, aby w ten sposób NIE pod swoim własnym szyldem móc używać zła jako jednego ze swoich najbardziej efektywnych narzędzi sterowania ludzkością.) Ponadto opublikowałem także strony w rodzaju immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca które dokumentują że Bóg celowo stworzył nawracalny czas softwarowy aby móc cofać ten czas do tyłu zaś w już nowym przebiegu czasu tak zmieniać wszechświat aby najlepiej on służył nadrzędnym boskim celom. Dlatego sytuacja stopniowo dojrzała do opublikowania w dniu 25 listopada 2008 roku drugiego wydania niniejszej strony. W owym drugim wydaniu postanowiłem otwarcie wykazać czytelnikowi, że tzw. "naturalna ewolucja" i owa niby "obiektywna" historia wszechświata składana mozolnie przez dzisiejszą naukę, obie opisują tylko nieprawdziwe symulacje zmyślone i upozorowane przez Boga oraz podsunięte ludzkości dla osiągnięcia całego szeregu nadrzędnych boskich celów.


Część #B: "Prawdziwa historia wszechświata i człowieka" - czyli naturalna ewolucja Boga oraz stworzenie człowieka przez Boga:

       Niniejsza część tej strony wyjaśnia metodą kawa na ławę, skąd my ludzie się wzięliśmy i dokąd zmierzamy. Czyni to poprzez zaprezentowanie nowego modelu powstania świata fizycznego i człowieka. Model ten wynika z ustaleń teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Jest on zupełnie przeciwstawny do modelu tzw. "wielkiego wybuchu" upowszechnianego przez oficjalną naukę ziemską. Jednocześnie pod każdym względem jest on zgodny z modelem upowszechnianym przez religie - patrz bibilijna Księga Rodzaju (1:1 do 2:4). Tyle że uściśla on i unaukawia niektóre niejednoznaczności wynikające z niewłaściwego interpretowania przez ludzi starej bibilijnej terminologii.


#B1. Jak przebiegała samo-evolucja Boga - czyli jak wszystko się zaczęło:

       Bardzo dawno, dawno temu, nie było jeszcze ani Ziemi, ani Słońca, ani materii, ani świata fizycznego, ani nawet czasu w formie w jakiej my go teraz znamy. Cały wszechświat był wówczas pustką o nieskończonych rozmiarach. Zgodnie jednak ze stwierdzeniami owej naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, gdzieś w obrębie owej nieskończonej pustki wszechświata istniała wówczas gigantyczna kropla niezwykłego płynu zwanego przeciw-materią. Przeciw-materia jest dokładnym przeciwieństwem "materii" którą ludzka nauka poznała dotychczas. Odwrotnie do tego jak materia wykazuje posiadanie masy, inercji, czy tarcia, owa przeciw-materia jest bezważka, nie wykazuje inercji, oraz nie formuje tarcia. Stąd bez przerwy jest ona w stanie ruchu. Najważniejsze jednak z owych przeciwnych do materii atrybutów przeciw-materii, są jej atrybuty intelektualne. Odwrotnie do tego jak materia jest "głupia" w swoim stanie naturalnym, przeciw-materia jest inteligentna. Znaczy przeciw-materia jest w stanie gromadzić i przechowywać informacje, oraz myśleć w swoim stanie naturalnym. W sensie swoich własności, owa kropla przeciw-materii na samym początku czasów była więc rodzajem jakby płynnego komputera. Komputer ten jednak początkowo nie posiadał w sobie żadnego programu. Jednak formująca go przeciw-materia istniejąca tylko w stanie wieczystego ruchu, już na początku czasów tworzyła strumienie i wiry jakie przepływały sobie z jednego końca na drugi w owej gigantycznej kropli przeciw-materii zawieszonej w próżni rozmiarowo nieskończonego wszechświata.
       Powyższy opis początkowych warunków w jakich przebiegała samo-ewolucja Boga wcale nie został zaczerpnięty z sufitu. Faktycznie to istnieje spory materiał dowodowy że tak właśnie było. Jeśli ktoś jest zainteresowany owym materiałem, to może go znaleźć w tomach 4 i 5 monografii [1/4] i [1/5]. Aby dać tutaj choćby mały jego przykład, to jednym z dowodów na fakt że wszechświat jest pustką o nieskończonych rozmiarach (a nie np. niekończącą się przestrzenią całą wypełnioną galaktykami) jest nasza wyobraźnia. Zgodnie bowiem z ustaleniami teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, my nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie niczego co nie istnieje we wszechświecie - bo takie coś nie posiada ani swojej "nazwy" ani też definicji w jezyku wszechświata zwanym ULT. (Opisy języka ULT zawarte są w punkcie #B4 strony internetowej o telepatii, a także w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/4] i [1/5].) Jak też się okazuje, nikt z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie nieskończenie dużego wszechświata zapełnionego "czymś", np. galaktykami, chociaż każdy bez trudu jest w stanie wyobrazić sobie pustkę o nieskończonych rozmiarach.
       W trakcie początkowej fazy przelewania się płynnej przeciw-materii z jednego końca owej gigantycznej kropli w inny jej koniec, przeciw-materia się samo-uczyła. Wszakże jest ona inteligentnym płynem. Owo samouczenie się przeciw-materii powodowało powstawanie najróżniejszych naturalnych programów w jej pamięci. Po jakimś więc czasie w pamięci z obrębu owej przeciw-materii powstało sporo inteligentnych "programów". (Owa pamięć na programy i dane, zawarta we wnętrzu przeciw-materii, faktycznie formuje jeszcze jeden odrębny świat, nazywany światem wirtualnym. świat wirtualny jest jednym z trzech odrębnych światów wszechświata, obok "przeciw-świata" oraz naszego "świata fizycznego". To w owym świecie wirtualnym rezyduje Bóg, czyli pierwotny program wszechświata którego ewolucja opisywana jest w niniejszym punkcie tej strony. To także w owym świecie wirtualnym my wszyscy lądujemy po naszej śmierci fizycznej.) Programy te zaczęły nabywać samo-świadomości. Wiedziały więc że one są one. Nauczyły się przemieszczać w obrębie owej przeciw-materii. Poznały też sposoby na jakie mogły nadawać przeciw-materii w jakiej rezydowały rodzaj ruchu jaki im odpowiadał. Owe programy powstałe w przeciw-materii uformowały więc rodzaj samo-świadomych istot. Tyle że istoty owe nie miały ciał, a po prostu były programami które rezydowały w płynnej i inteligentnej przeciw-materii. Owe programy wolno więc nazywać "istotami duchowymi". Z czasem owe istoty duchowe dowiedziały się nawzajem o istnieniu innych podobnych do siebie istot. Zaczęła się więc konkurencja pomiędzy nimi. Z czasem owa konkurencja przekształciła się w walkę. W walce tej zwyciężył jeden program który zdołał zniszczyć lub pochłonąć wszystkie pozostałe podobne do siebie programy. Ten jedyny program jaki przetrwał z owych czasów walki, to obecny Bóg. Nadrzędna więc istota którą obecnie nazywamy Bogiem, jest po prostu jednym ogromnym samoświadomym programem który samorzutnie wyewolucjonował się w inteligentnej przeciw-materii.
       Istnieje dosyć spory materaił dowodowy na poparcie ustalenia że Bóg powstał w wyniku naturalnej ewolucji opisanej powyżej. Przykładowo, na poparcie faktu że początkowo powstało kilka istot duchowych które następnie walczyły ze sobą, świadczy wpisanie przez Boga takiej właśnie konkurencji i walki w byt praktycznie każdej żywej istoty. Z kolei na poparcie faktu że Bóg jest ogromnym naturalnym programem jaki sam powstał w inteligentnej płynnej przeciw-materii świadczy fakt, że program jest relatywnie łatwy do samo-powstania w obrębie inteligentnego komputera który nieświadomie dokonuje jakichś działań. Szerszy wykaz owego materiału dowodowego na samo-ewolucję Boga przytoczono w punkcie #B3 poniżej.
       Po swoim powstaniu Bóg nauczył się absolutnie panować na zachowaniami płynnej przeciw-materii w jakiej rezydował. Samotne istnienie wzbudziło w nim też tęsknotę do stworzenia z owej przeciw-materii jakichś istot które byłyby do niego podobne, jednak które byłyby podrzędne w stosunku do niego - tak że nie musiałby z nimi konkurować ani z nimi walczyć. W ten sposób w Bogu zrodziła się idea stworzenia świata fizycznego oraz stworzenia człowieka.
* * *
       Niezależnie od niniejszego punktu, proces samo-ewolucji opisywanej tutaj drugiej składowej Boga - czyli owego ogromnego naturalnego programu przez religie nazywanego "Duchem Świętym" zaś przez filozofię totalizmu nazywanego "wszechświatowym intelektem", zaprezentowany też został na dalszych dwóch odrębnych stronach internetowych, mianowicie w punkcie #I2 z "części #I" odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także w punkcie #B12 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu. Gorąco rekomenduję zaglądnięcie na obie owe strony. Poszerzają one bowiem informacje z niniejszej strony.


#B2. Dlaczego "naturalna ewolucja" faktycznie zaistniała we wszechświecie - tyle że jej końcowym produktem był Bóg a nie człowiek:

Motto: "Istnienie Boga wcale nie stoi w sprzeczności z oficjalną nauką ziemską. To oficjalna nauka ziemska nadal upiera się aby trwać w sprzeczności z prawdą i z rzeczywistością."

       Ciekawe czy czytelnik kiedykolwiek zadawał sobie pytanie "co ma większą szansę zajścia przez czysty przypadek - coś co jest proste, czy też coś co jest skomplikowane"? Przykładowo, gdyby już istniał samouczący się komputer, oraz już istniał pusty ocean. Co wtedy przez czysty przypadek zajdzie najpierw - czy w owym samouczącym się komputerze najpierw sam pojawi się jakiś program, czy też w owym pustym oceanie najpierw samo pojawi się jakieś żywe stworzenie. Ja przemyśliwałem już nad tym problemem. Moim zdaniem im coś jest prostrze, tym ma większą szansę zaistnienia przez czysty przypadek. Wszakże wszystko co skomplikowane wymaga przypadkowego zaistnienia znacznie większej liczby sprzyjających temu zjawisk. Dlatego przykładowo oberwanie się orzecha kokosowego z palmy kokosowej i jego spadnięcie komuś na głowę ma znacznie większą szansę przypadkowego zaistnienia niż czyjeś wdrapanie się na kokosa i rozbicie tam głowy przez uderzenie nią w tegoż kokosa. Jeśli więc to logiczne ustalenie odniesiemy do poprzedniego zapytania co najpierw się pojawi: program w samouczącym się komputerze, czy też żywa istota w pustym oceanie, odpowiedź musi być program. Wszakże program jest nieporównanie prostrzy w swojej strukturze od nawet najprostrzej żywej istoty. Chodzącym dowodem tego faktu są dzisiejsi naukowcy. Wszakże niemal każdy dzisiejszy naukowice potrafi sporządzać program dla komputera. Jednak faktycznie żaden dzisiejszy naukowiec nie jest w stanie zesynterować od zera nawet najmniejszego źdźbła jakiejś najprymitywniejszej trawy.
       Owo zapytanie z poprzedniego paragrafu posiada ogromny meryt w sprawie pochodzenia człowieka. Faktycznie bowiem odpowiedź na nie zdecydowanie rozstrzyga że człowiek nie wywodzi się z procesu czysto przypadkowej ewolucji, a faktycznie został stworzony przez Boga. Jednocześnie jednak Bóg powstał właśnie w wyniku przypadkowej ewolucji w rodzaju tej jaką dzisiejsi naukowcy przypisują pochodzeniu człowieka. Podstawy logiczne i dowodowe z jakich wyprowadzone zostało twierdzenie że to sam Bóg powstał w wyniku naturalnej ewolucji, z kolei po swoim powstaniu ów Bóg dokonał celowego stworzenia najpierw świata fizycznego a potem człowieka, opisane są dokładniej w "części I" odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Tam też odsyłam tych których głębiej interesują te sprawy. W tym miejscu jedynie wystarczy wyjaśnić, że Bóg jest ogromnym programem jaki w sposób zupełnie naturalny wyewolucjonował się w "płynnym komputerze" zwanym "przeciw-materią". Naturalna ewolucja Boga miała miejsce relatywnie niedawno, bo jedynie około 10000 lat temu. Ów charakter Boga jako ogromnego programu zawartego w samouczącej się i myślącej przeciw-materii wyjaśnione jest bardziej szczegółowo na odrębnej stronie god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu. Z kolei będąc ogromnym programem, Bóg reprezentuje prostą strukturę która jest znacznie mniej skomplikowana od żywych tkanek. Jako więc taka prosta struktura Bóg miał większe prawdopodobieństwo niż żywa tkanka aby powstać w wyniku naturalnej (przypadkowej) ewolucji. Z kolei kiedy Bóg raz już powstał, wówczas dalsza przypadkowa ewolucja przestała być potrzebna. Wszystko bowiem co powstało po Bogu, zostało inteligentnie i celowo zaprojektowane i stworzone przez owego już istniejącego Boga. Wszakże inteligentny Bóg nie miał już żadnych trudności ze stworzeniem choćby najbardziej strukturalnie skomplikowanego świata fizycznego oraz człowieka. Ów proces ewolucji Boga, oraz późniejszego stworzenia świata fizycznego i człowieka, opisane są dokładniej właśnie w owej "części I" odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Ponieważ jednak czytelnik może nie mieć dostępu do owej odrębnej strony, poniżej podsumowane zostaną najważniejsze z zawartych tam stwierdzeń.


#B3. Źródła naszych trudności z zaakceptowaniem powyższego modelu naturalnej samo-ewolucji Boga, wraz z przykładami materiału dowodowego na poprawność tego modelu:

Motto: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię." (Cytowanie początka bibilijnej Ew. św. Jana 1:1-14.)

       Większość z nas ludzi ma nieopisane trudności z rozumowym i logicznym zaakceptowaniem wszystkiego co odbiega od ich nawyków, co szkodzi ich interesom, co zasadza się na istnieniu nieskończoności, itp. Dlatego w przytoczonym powyżej wyjaśnieniu i modelu naturalnej ewolucji Boga, większość ludzi będzie skłonna odrzucić owo wyjaśnienie pod wymówką, że zawiera ono w sobie elementy nieskończności. Źródła owej skłonności będą jednak wywodziły się z któregoś z następujących faktów:
       (i) Myślowego nawyku do skończoności. Wszystko co tylko nas otacza i co możemy egzaminować z użyciem naszych zmysłów, ma skończony charakter. Znaczy wszystko ma początek i koniec, ograniczone wymiary, skończony czas trwania, itp. Dlatego większość ludzi nabywa nawyku myślenia wyłącznie w kategoriach skończoności. Jeśli takim ludziom powie się że coś jest nieskończonie wielkie lub nieskończenie długotrwałe, wówczas oni dopytują się podchwytliwie "a co znajduje się za tym". Jeśli zaś ich się informuje że coś istniało nieskończnie długo, tacy ludzie zaptują "a co było przed tym" lub "a co będzie po tym". Tymczasem istnienie nieskończoności jest faktem. Istnieje ono w matematyce. Istnieje ono w naszej wyobraźni (np. większość z nas może jednak wyobrazić sobie nieskończenie długie życie, czy nieskończenie długą miłość). Istnieje też w rzeczywistości wszechświata. Nieskończenie rozległy wszechświat jest rzeczywistością i aby go zrozumieć trzeba jedynie przenieść nasze myślenie do kategorii nieskończoności. Jeśli zaś ktoś wdaje się w rozważania typu zaprezentowanego w poprzednim punkcie, wówczas nigdy nie dojdzie w owych rozważaniach do ważnych konkluzji jeśli nie zaakceptuje istnienia nieskończoności. Bez jej zaakceptowania, on sam będzie dreptał w nieskończoność w jednym i tym samym miejscu, bezproduktywnie starając się rozwiązać dylemat "co było wcześniej - jajko czy kura". (Wszakże w skończonym świecie przed jajkiem musiała być kura, zaś przed kurą musiało być jajko. Tylko w nieskończonym wszechświecie zawierającym także Boga daje się precyzyjniej określić, że jednak najpierw musiało zostać stworzone jajko - czyli program i informacja, a dopiero z niego mogła potem się rozwinąć kura.)
       (ii) Religijnej indoktrynacji. Indoktrynacja ta zaprogramowała wierzących stwierdzeniem, że to Bóg istniał nieskończonie długo, a nie jakaś tam "gigantyczna kropla przeciw-materii". Tyle tylko że owa indoktrynacja nie wyjaśnia precyzyjnie która z Boskich Osób istniała nieskończenie długo, mianowicie czy był to Bóg Ojciec, czy Duch święty, czy też może Syn Boży - wszakże zgodnie z chrześcijaństwem Bóg składa się z owych Trzech Osób. Osoby głęboko religijne, dla których Bóg jest kwestią wiary a nie kwestią wiedzy, będą więc odrzucały poprzednie wyjaśnienie na bazie że rzekomo zaprzecza ono ich religijnej indoktrynacji. Oczywiście będą tutaj w błędzie. Wszakże jeśli przeanalizować dokładnie wyjaśnienia z poprzedniego punktu o ewolucji Boga, to stwierdzają one dokładnie to samo co stwierdza każda religia. Tyle że czynią to znacznie precyzyjniej i że wyjaśniają to na rozum a nie na wiarę. Wszakże wyjaśniają one że składowa Boga która przez religię chrześcijańską nazywana jest "Bogiem Ojcem", albo "Przedwiecznym" czy "Starowiecznym" (czyli "przeciw-materia") faktycznie istniała nieskończenie długo - czyli zawsze. Ewolucję przeszła jedynie ta składowa Boga którą chrześcijaństwo nazywa "Duchem świętym" albo "Słowem", zaś totalizm "wszechświatowym intelektem" - czyli naturalny program który rezyduje w owej przeciw-materii. Odrzucanie więc poprzednich wyjaśnień na bazie religijnej indoktrynacji jest czepianiem się terminologii, zamiast zgłębiania meritu sprawy.
       (iii) Zwalczania ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji przez krzewicieli zła. Jednym z poważnych problemów swobodnego upowszechniania ustaleń teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, jest że na Ziemi skrycie działa potężna organizacja okupacyjno-terrorystyczna której istnienie ów koncept ujawnia. Organizacja ta za wszelką cenę i wszelkimi środkami stara się powstrzymać, ośmieszyć, zniwelować, zasabotażować, zastraszyć, wyciszyć, lub zagłudzyć upowszechnianie tego konceptu. Stąd te fragmenty owego konceptu które się zdołają przedrzeć przez jej zapory, są przez nią usilnie zwalczane. Owo zwalczanie jest wyraźnie widoczne w oszczerczej kampanii która obecnie prowadzona jest w internecie na temat tego konceptu.
       Z powodu działania powyższych czynników, wyjaśniony poprzednio w punkcie #B1 model rozwoju wszechświata zainicjowany procesem ewolucji Boga, napotyka wiele nieracjonalnego i złośliwego oporu na swej drodze, zanim będzie on w stanie przedrzeć się do ludzkiej świadomości. Na szczęście dla tego modelu, istnieje dosyć obszerny materiał dowodowy który potwierdza jego poprawność i zgodność z prawdą. Dlatego na użytek tych czytelników którzy chcą ugruntować swoją racjonalną wiedzę, lub którzy potrzebują dowodów aby bronić zaprezentowany tutaj model przed atakami np. "krzewicieli zła", poniżej przytoczę chociaż najbardziej reprezentacyjne przykłady tego materiału dowodowego. Oto najpowszechniej znane jego przykłady:
       (1) Informacje zawarte w religiach które potwierdzają poprawność podanego poprzednio modelu. Na przekór że to właśnie wysoce religijni ludzie mają spore opory przed zaakceptowanie samo-ewolucji Boga, właśnie w stwierdzeniach religii zawarta jest największa ilość potwierdzeń na poprawność opisywanego tu modelu. Problem jedynie z tym, że dotychczas nie posiadając klucza do właściwego interpretowania tych informacji - takiego jak np. klucz stworzony nam obecnie przez Koncept Dipolarnej Grawitacji, ludzie interpretowali te informacje w sposób niewłaściwy. Przytoczmy poniżej kilka przykładów takich potwierdzających stwierdzeń religijnych, wraz z wyjaśnieniami jak należy je interpretować:
             (1a) "Na początku było słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię." (Cytowanie początka Bibilijnej Ew. św. Jana 1:1-14.) W czasach kiedy formowały się religie, ludzie nie znali takich dzisiejszych pojęć jak "program" czy "komputer". Aby więc wyrazić jakoś, że na samym początku wszystkiego powstał "program", musieli oni użyć innego już znanego im pojęcia, które jest najbliższe do pojęcia programu. Pojęciem tym jest właśnie "słowo" - czyli informacja, znaczy algorytm i program.
             (1b) "Bóg istnieje w trzech osobach" (tj. jako Święta Trójca). Znaczy nawet religia chrześcijańska wyraźnie odróżnia przeciw-materię (znaczy "Boga Ojca" albo "Przedwiecznego", czasami tłumaczonego też na Polski jako "Starowieczny" - czyli płynny komputer w którym program Boga rezyduje), od samego programu Boga (znaczy od "Ducha świętego"), oraz od świata fizycznego który ów Bóg stworzył (czyli od "Syna Bożego"). Jednocześnie ta sama religia wcale nie rozróżnia takich trzech składowych w istotach ludzkich. Religia ta więc zachowuje się dokładnie tak samo jak dzisiejsi naukowcy. Wszakże naukowcy ci w komputerach też odróżniają hardware od software oraz od peryferiów. Jednak jednocześnie wcale nie chcą oni wyróżnić czy choćby odnotować obecności owych trzech odmiennych składowych np. w ludziach czy w zwierzętach.
             (1c) "Bóg istniał wiecznie". (Ps 45:7) Opisywany tutaj model stwierdza dokładnie to samo co religie, mianowicie że "Bóg istniał wiecznie". Tyle tylko że model ten uściśla owo stwierdzenie. Informuje on bowiem że wiecznie istniała ta składowa Boga, którą religia chrześcijańska nazywa "Bóg Ojciec" albo "Przedwieczny", zaś którą Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa "płynnym (wszechświatowym) komputerem", albo "gigantyczną kroplą przeciw-materii".
             (1d) "Bóg stworzył świat i człowieka". To zaś oznacza, że przed stworzeniem świata i człowieka Bóg był niekompletny - nie miał wszakże części którą stworzył później. Taka zaś niekompletność oznacza, że Bóg się uczy, rozwija i udoskonala w miarę upływu czasu. Z kolei jego uczenie się i rozwijanie znaczy, że istniał taki moment czasowy kiedy Bóg jeszcze nie posiadał wymaganej dla Boga wiedzy, czyli kiedy zaczęła się jego ewolucja jako Boga.
       (2) Istnienie w języku ULT słow i definicji które potwierdzają poprawność podanego poprzednio wyjaśnienia. Na przekór że nasze nawyki myślowe wstrzymują nas przed zaakceptowaniem faktu, że coś (przykładowo wszechświat) istnieje nieskończenie długo i nie miało ani początka ani końca, na poziomie naszej intuicji - korzystającej z definicji i słów języka ULT, takie nieskończone istnienie wszechświata jest łatwo akceptowalne. W podobny sposób nasza intuicja akceptuje też inne nieskończone koncepty, takie jak wieczna miłość, wieczne istnienie naszej duszy, czy możność nieskończenie długiego życia po tym jak ludzkość pokona śmierć. Aby więc zrozumieć fakt nieskończenie długiego istnienia wszechświata wraz z ową początkową kroplą przeciw-materii, musimy odwołać się do wyobraźni z naszej intuicji, znaczy do definicji zawartych w języku ULT.
       (3) Istnienie materiału dowodowego który wykazuje, że Bóg nieustannie udoskonala sam siebie oraz cały wszechświat. Z kolei jeśli Bóg się udoskonala, to oznacza, że musiał istnieć taki moment czasowy kiedy jego wiedza była bliska zero, czyli kiedy NIE było jeszcze owej powiększającej swoją wiedzę składowej Boga. Natomiast na fakt, że Bóg faktycznie nieustannie powiększa swoją wiedzę wskazuje cały szereg dowodów. Ich przykłady obejmują m.in.:
             (3a) Strukturę "przestrzeni czasowej". Struktura ta jest tak zaprojektowana, aby Bóg nieustannie mógł ją przeprogramowywać. To zaś oznacza, że Bóg jednak nieustannie się uczy - czyli że jego wiedza nie pozostaje zawsze na tm samym poziomie. Ucząc zaś się, Bóg wprowadza kolejne udoskonalenia do już istniejącej "przestrzeni czasowej". (Owa "przestrzeń czasowa" opisana jest dokładniej na stronach internetowych o wehikułach czasu oraz o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.)
             (3b) Sposób na jaki Bóg ukształtował świat fizyczny. Sposób ten wskazuje, że intencją Boga było nieustanne udoskonalanie tego świata. Tylko bowiem potrzeba takiego udoskonalanie wyjaśnia dlaczego w świecie fizycznym istnieje cierpienie, choroby, śmierć, zło, szatańscy UFOnauci, itp.
             (3c) Fakt że każda prawda musi przebijać się przez morze nieprawdy. W ten sposób bowiem Bóg testuje wartość owej prawdy. Z kolei jedyny powód jaki logicznie tłumaczy konieczność dokonywania niezliczonej liczby takich testów, to potrzeba uczenia się i powiększania wiedzy.
             (3d) Wpisanie potrzeby usprawniania w niedoskonałość człowieka. Bóg stworzył wysoce niedoskonałego człowieka. A mógł go przecież stworzyć doskonałym. Tym samym w ową niedoskonałość Bóg wpisał potrzebę udoskonalania się i uczenia się.
             (3e) Potrzeba uczenia się i udoskonalania może być dla Boga warunkiem jego przetrwania. Wszakże na naszym poziomie wiedzy nie jest nam wiadomo, czy przypadkiem w ogromnej pustce przestrzeni wszechświata nie istnieją gdzieś podobne choć inne krople przeciw-materii jakie też wygenerowały nadrzędne istoty podobne do naszego Boga. Może więc nastąpić sytuacja, że nasz Bóg zostanie nagle skonfrontowany z jedną z takich istot.
       (4) Istnienie materiału dowodowego który bezpośrednio potwierdza wieczne istnienie "gigantycznej kropli przeciw-materii zawieszonej w nieskończonej pustej przestrzeni". Oto najpowszechniej znane przykłady takiego materiału dowodowego:
             (4a) Symbol nieskończoności (tj. ósemka zorientowana w pozycji leżącej). Jak wyjaśniono to w punkcie #D6 strony internetowej o telepatii, nasza cywilizacja otrzymuje powtarzalne przekazy telepatyczne od innych totaliztycznych cywilizacji o wyższym od ludzkiego poziomie zaawansowania. W dawnych czasach takie przekazy nazywano "objawieniami", podczas gdy w obecnych czasach nazywa się je "automatycznym pismem" albo "przekazami kontaktowców". W przekazach tych przesyłana jest ludziom wiedza, jakiej przy naszym niskim poziomie zaawansowania ludzkość nie jest jeszcze w stanie sama sobie wypracować. Jedną z takich informacji przesłanych ludzkości w ten sposób, była wiedza na temat nieskończoności wszechświata, a także symbol tejże nieskończoności. Symbolem tym okazuje się być "leżąca ósemka". Jak każda osoba jest też w stanie łatwo to sobie sprawdzić, symbol ten odwzorowuje trajektorie po jakich musi następować cyrkulacja informacji (np. cyrkulacja naturalnych programów) w obrębie właśnie takiej skończonej "kropli przeciw-materii" zawieszonej w nieskończonej pustce wszechświata oraz podzielonej na świat fizyczny oraz na przeciw-świat. Tymczasem gdyby owa "kropla przeciw-materii" miała kształt odmienny niż rodzaj gigantycznej kropli o skończonych wymiarach, przykładowo rozciągała się w nieskończoność i nie posiadała ograniczonych wymiarów, wówczas symbol nieskończoności musiałby być inny - przykładowo mając formę leżącej litery X zamiast leżącej ósemki.
             (4b) "Przedwieczny" z religii chrześcijańskiej. W tradycji chrześcijaństwa, przykładowo w Biblii, utrwalona jest informacja że tylko jedna składowa Boga istaniała po wsze czasy. Składowa ta najwłaściwiej tłumaczona jest na polski jako "Przedwieczny" (dosłownie "prastarych dni"), albo "Starowieczny". Po angielsku najczęściej referują do niej pod nazwą "Ancient of Days". Referencje do niej znajdują się m.in. w następujących wersetach Biblii: Ks. Daniela 7:9, 7:13, oraz 7:22. Dokładniejsze jednak interpretacje tej składowej Boga wymagają badania również innych źródeł staro-chrześcijańskich - przykładowo starych psalmów z kościoła Prezbyteriańskiego. Owe dokładniejsze interpretacje nazwy "Przedwieczny" dla opisywanej tutaj "wiecznie istniejącej kropli przeciw-materii" przytoczone zostały w podrozdziale S5 z tomu 14 monografii [1/4].
       (5) Istnienie w opisywanym tutaj modelu podobnej liczby elementów nieskończoności, jakie zawarte są też i w każdym innym znanym ludzkości wyjaśneniu dla problemu pochodzenia świata i człowieka. Jakiekolwiek wyjaśnienie dla początków wszechświata by się nie rozważyło, zawsze będzie ono miało ten sam problem "a co było przedtem". Zawsze też jakiś punkt tego wyjaśnienia musi sugerować "nieskończnoność". Taki problem natychmiast się pojawi jeśli ktoś uważnie rozpatrzy np. owo nieprecyzyjne religijne wyjaśnienie stwierdzające że zawsze istniał Bóg (jednak nie wyjaśniające która dokładnie składowa Boga to była). Wszakże bez zaakceptowania nieskończoności zrodzą się wtedy pytania w rodzaju "czy Bóg posiadał całą swoją obecną wiedzę już od samego początku", "jeśli Bóg istniał wiecznie to dlaczego musiał on stworzyć świat fizyczny i człowieka zamiast i te też miały istnieć wiecznie" , "jeśli Bóg stworzył człowieka to dlaczego uczynił to dopiero relatywnie niedawno", "co Bóg czynił zanim stworzył świat i ludzi", itd., itp. Tak też będzie i w przypadku twierdzenia dzisiejszej nauki ziemskiej, że na początku był "wielki wybuch". Wszakże także i wówczas dociekliwi będą zadawali pytania w rodzaju "a co było przed wielkim wybuchem", "co spowodowało zaistnienie wielkiego wybuchu", "skąd się wzięła cała owa energia i masa wypływająca z wielkiego wybuchu", "co leży poza granicami rozprężającego się wszechświata", "dlaczego każdy z rzekomych 'dowodów' na wielki wybuch może też być interpretowany jako dowód na samo-ewolucję Boga", itd., itp. Dlatego niemożność zaakceptowania nieskończonego istnienia "gigantycznej kropli przeciw-materii" sprowadza się do ujawnienia się dokładnie tych samych nawyków myślenia, które u innych ludzi generują niemożność zaakceptowania nieskończonego istnienia gotowego Boga, czy niemożność zaakceptowania nieskończoności wielkiego wybuchu. Faktycznie też, cokolwiek by ktoś nie postulował że istniało to nieskończenie długo, zawsze ci którzy myślą wyłącznie w kategoriach trywialnych nawyków myślowych skończonego świata fizycznego starają się temu postawić zarzut, "a co stworzyło to coś istniejące od samego początku". Dlatego kluczem do znalezienia zgodnego z prawdą wyjaśnienia dla pochodzenia świata i człowieka wcale nie jest uniknięcie uwzględnienia w tym wyjaśnieniu jakiejś formy nieskończoności. Uwzględnienia nieskończoności nie da się bowiem uniknąć. Wszakże nieskończoność jest składową i częścią wszechświata. Kluczem tym jest więc znalezienie takiego scenariusza i modelu który zawiera w sobie nieskończoność a jednocześnie który ma najwyższe prawdopodobieństwo zaistnienia w praktyce, oraz którego poprawność jest podpierana przez największą ilość materiału dowodowego.
       (6) Scenariusz i model opisany w poprzednio w punkcie #B1 ma najwyższe prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości. Jeśli rozważyć wszystkie możliwe scenariusze i modele powstania świata i człowieka które uwzględniają w sobie nieskończność, wówczas niektóre z nich będą miały większą szansę pokrywania się z prawdą od innych. Te bardziej poprawne muszą wykazywać dwie cechy, mianowicie (1) musi je podpierać największa liczba dowodów, oraz (2) muszą one posiadać najwyższe prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości. Faktycznie też scenariusz i model powstania świata i człowieka opisany w niniejszej części tej strony podpierany jest przez najwyższą liczbę materiału dowodowego. Najbardziej też zgadza się on ze znanymi zasadami działania wszechświata. Stąd scenariusz ten i model posiada najwyższe prawdopodobnieństwo zaistnienia w rzeczywistości ze wszystkich scenariuszy dotychczas znanych ludzkości.


#B4. Dlaczego Bóg stworzył najpierw świat fizyczny a potem człowieka:

       Nadrzędnym celem Boga jest powiększanie wiedzy oraz powodowanie rozwoju inteligentnego wszechświata do coraz doskonalszej formy. Jednak żaden rozwój nie jest możliwy jeśli to co ma się rozwijać nie dokonuje interakcji z czymś zupełnie odmiennym. Aby więc powiększać swoją wiedzę oraz aby powodować rozwój wszechświata, Bóg musiał stworzyć coś co jest zupełnie odmienne od niego samego. Tym czymś co Bóg stworzył był właśnie świat fizyczny w jakim żyjemy, a także istoty myślące które świat ów zamieszkują - znaczy my ludzie. Po stworzeniu świata fizycznego i ludzi, Bóg może teraz powiększać swoją wiedzę dokonując na nas najróżniejszych eksperymentów oraz obserwując co w następstwie tych eskperymentów się stanie.
       Oczywiście, kiedy Bóg tworzył świat fizyczny i człowieka, ciągle pamiętał on swe przykre doświadczenia z przeszłości. Wszakże na początku swego istnienia musiał on walczyć o dominację nas wszechświatem z podobnymi do siebie doskonałymi i ponadczasowymi stworzeniami duchowymi. Dlatego Bóg zdecydował się zaprojektować nas i nasz świat fizyczny w taki sposób, abyśmy wypełniali cały szereg wymagań jakie on nałożył na swoje stworzenia. Niektóre z tych wymagań obejmowały:
       (1) Niedoskonałość i zawodność. Aby utrzymywać swoją nadrzędność i przewagę nad nami i nad naszym światem, oraz aby zamotywować nas do rozwoju i do udoskonalania się, Bóg stworzył nasz świat i nas jako wysoce niedoskonałych i zawodnych.
       (2) Ograniczona długość życia. Znaczy nasz czas życia jest z góry zdefiniowany i ograniczony. Czas ten możemy jednak (nawet na obecnym poziomie nauki i techniki) wydłużać w nieskończoność - co wyjaśnia totaliztyczna strona immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca.


#B5. Jak Bóg stworzył świat fizyczny:

Motto: "Absolutnie wszystko w całym wszechświecie jest tylko jedną z wielu odmiennych manifestacji inteligentnej przeciw-materii oraz naturalnych programów które rezydują w tej przeciw-materii i które sterują jej zachowaniami."

       Aby dokonać stworzenia świata i człowieka, Bóg zrealizował 6-fazowy proces tworzenia jaki skrótowo opisany jest w Biblii (patrz tam "Księga Rodzaju", 1:1-31). Niestety, bibilijny opis tego tworzenia używa bardzo archaicznego języka, a ponadto jest ogromnie skrócony. Przykładowo, w czasach kiedy go spisywano przez słowo "ziemia" rozumiano zarówno "pierwiastki chemiczne", jak i "gleba". Z kolei pod słowem "woda" rozumiano wówczas zarówno ów niezwykły płyn z przeciw-świata, który przez teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji nazywany jest "przeciw-materią", jak i faktyczną wodę ze świata fizycznego. W owym opisie bibilijnym te same słowa używane są więc w różnych miejscach w takich drastycznie odmiennych znaczeniach. Dlatego aby naprawdę rozumieć jak dokonane zostało stworzenie świata fizycznego oraz człowieka przez Boga, konieczne jest przetłumaczenie tamtego opisu bibilijnego na naszą dzisiejszą terminologię naukową. Przetłumaczenie owo dokonane jest właśnie na w/w stronie o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (patrz tam "część #I"). Ponieważ jednak czytelnik może nie mieć dostępu do owej odrębnej strony, poniżej podsumowane zostaną najważniejsze z zawartych tam stwierdzeń. Oto więc poszczególne stadia owego sześciostopniowego procesu tworzenia świata fizycznego oraz ewolucji człowieka, jeśli stadia te opisane są z użyciem dzisiejszej terminologii naukowej:
       (1) Stworzenie ziemi i światła. Pierwsza faza tworzenia naszego świata fizycznego spełniającego wymagania i warunki opisane w poprzednim punkcie #B4, wymagała opracowania naturalnych programów które transformowały płynną przeciw-materię z przeciw-świata w stałą materię z naszego świata. Przeciw-materia jest inteligentnym płynem wieczystym, który istnieje nieskończenie długo i który bez przerwy znajduje się w stanie wieczystego ruchu. Konieczne więc było takie przetransformowanie owej przeciw-materii, aby zaczęła ona wykazywać atrybuty jakie są dokładnie odwrotne do naturalnych atrybutów owego niezwykłego płynu. Dlatego owe naturalne programy które Bóg wówczas opracowywał musiały powodować takie zachowania przeciw-materii, aby jej cechy uległy odwróceniu na dokładnie przeciwstawne do siebie. Efekt odwrócenia cech owej przeciw-materii Bóg uzyskał poprzez takie jej przeprogramowanie aby uformowała ona dwa przeciwstawne rodzaje semi-trwałych wirów. Owe wiry opisane są pod nazami "wiru niżowego" oraz wiru wyżowego na stronach internetowych o huraganach i o tornadach, a także w podrozdziale H4.2 z tomu 4 monografii [1/4]. Dzięki temu przeprogramowaniu, nieustannie poruszająca się przeciw-materia uformowała semi-trwałe obiekty w formie wirów. Z kolei z owych wirów kontrolowanych przez takie naturalne programy, płynna przeciw-materia która realizowała zawarte w tych programach rozkazy uformowała semi-trwałe "obiekty" reprezentujące cząsteczki elementarne. Z kolei z owych cząsteczek elementarnych uformowane zostały wszelkie pierwiastki chemiczne (czyli, jak w dawnej terminologii je nazywano, obiekty reprezentujące "ziemię"), a także softwarowe "obiekty" reprezentujące wszelkie podstawowe zjawiska fizykalne świata fizycznego (czyli, głównie najróżniejsze odmiany promieniowania elektromagnetycznego - znaczy "światła"). W ten sposób stworzona została "ziemia" oraz "światło". Owe "obiekty" to po prostu naturalne programy oraz odpowiednie konfiguracje wirów płynnej przeciw-materii która realizuje treść tych programów. Ich opis przytoczony jest m.in. w punkcie #G4 strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także na odrębnej stronie o wehikułach czasu, gdzie są one objaśniane jako podstawowe składowe tzw. "przestrzeni czasowej". Generalnie owe "obiekty" daje się porównać do obiektów z dzisiejszego OOP (tj. Obiektowo Orientowanego Programowania), np. do obiektu jakiegoś "guzika" jaki pokazuje się na ekranie naszego komputera. "Obiekty" te bowiem są bardzo podobnie do owych obrazów komputerowych (np. obrazu "guzika"). Przykładowo, na ekranie komputera taki "guzik" wyglada na twór solidny, na którym daje się realizować najróżniejsze manipulacje, np. daje się go przenosić w inne miejsca ekranu, zmieniać jego kolor, zmniejszać go lub zwiększać, itp. Jednak w rzeczywistości jest on programem, oraz obrazem formowanym przez ten program za pomocą komputerowego hardware. Podobnie owe materialne "obiekty" formowane z naturalnych programów zawartych w przeciw-materii, oraz z obrazu formowanego przez hardware owej przeciw-materii, też wyglądają solidnie, poddaja się manipulacji i przemieszczaniu, itp.
       (2) Stworzenie sklepienia oddzielającego płyny (wody). Po stworzeniu semi-trwałej materii z odpowiednio zaprogramowanych wirów płynnej przeciw-materii, oraz po stworzeniu podstawowych zjawisk fizycznych, Bóg oddzielił ową materię i zjawiska fizyczne od przeciw-materii i od przeciw-świata. W tym celu umieścił je obie w dwóch zupełnie odrębnych światach. W ten sposób Bóg stworzył wówczas cały "świat fizyczny" - który religia chrześcijańska nazywa Synem Bożym. (Jest to bardzo trafna nazwa, zważywszy że przeciw-świat nazywa ona "Bogiem Ojcem", zaś ów program tzw. "wszechświatowego intelektu" jaki powstał w wyniku naturalnej ewolucji w obrębie tzw. "świata wirtualnego" nazywa ona "Duchem Świętym". Ów świat wirtualny to po prostu "programowa pamięć" przeciw-materii.) Następnie Bóg stworzył nieprzenikalną barierę jaka oddziela ów świat fizyczny od przeciw-świata. Przez barierę ową nie jest w stanie się przedostać niemal nic poza właśnie naturalnymi programami rezydującymi w przeciw-materii. Aczkolwiek w podanym tu opisie owa druga faza tworzenia świata fizycznego może wydawać się prosta i łatwa, faktycznie wymagała ona dokonania całkowitego przekonfigurowania przeciw-świata. Wszakże każdy obiekt ze świata fizycznego otrzymał wówczas swój duplikat w przeciw-świecie. Ponadto podtrzymywanie istnienia owej nieprzenikalnej bariery pomiędzy obu światami, a także softwarowa komunikacja poprzez ową barierę, wymagały przygotowania ogromnej ilości niewypowiedzianie złozonego oprogramowania które utrzymuje ścisłe współdziałanie i współzależność obu światów, jednocześnie zaś fizycznie oddziela je od siebie.
       (3) Wyklarowanie się lądów i mórz oraz ewolucja roślin. Po softwarowym wydzieleniu i wyodrębnieniu świata fizycznego Bóg zaczął softwarowo definiować poszczególne prawa fizyczne panujące w owym świecie fizycznym. Prawa te stopniowo pozwoliły mu z czasem posegregować materię na odmienne kosystencje materii gazowej, ciekłej, oraz stałej, pooddzielać owe rodzaje materii od siebie, a także zacząć eksperymentować z tworzeniem pierwszych organizmów żywych - które z natury rzeczy musiały należeć do rodzaju roślin.
       (4) Powołanie ciał niebieskich. Po opracowaniu i wytestowaniu działania ustanowionych przez siebie praw fizycznych panujących w naszym świecie, Bóg zdecydował się poszerzyć wypracowany wówczas (niewielki) prototyp świata fizycznego. Poszerzenie to polegało na stworzeniu całego dzisiejszego świata fizycznego oraz całej "przestrzni czasowej". W ten sposób uformowana został przestrzeń całego wszechświata, obejmująca wszystkie gwiazdy, galaktyki, planety, itp.
       (5) Stworzenie i ewolucja żyjątek wodnych. Po wypracowania podstawowych zasad działania i rozwoju roślin, Bóg zaczął stopniowo wprowadzać i ewoluować najróżniejsze odmiany zwierząt. Na początku czynił to głównie w wodach oceanów.
       (6) Stworzenie i ewolucja zwierząt lądowych oraz stopniowe stworzenie człowieka. Po dopracowaniu wszelkich szczegółów kodów genetycznych i zasad ewolucji, Bóg w końcu mógł sobie pozwolić na stopniowe wypracowanie coraz doskonalszych zwierząt lądowych, w ostatniej zaś kolejności - na wyewolucjonowanie człowieka. Jak dokonał on owej ewolucji człowieka, wyjaśnione to zostało dokładniej w dalszej części niniejszej strony o ewolucji człowieka. Warto przy tym odnotować, że w człowieku jakiego stworzył Bóg zakumulował on esencję wszelkich doświadczeń z procesu swojej własnej ewolucji. Przykładowo, zaraz po urodzeniu dziecko ludzkie jest jak samoprogramująca się, inteligentna przeciw-materia w czasach zanim jeszcze Bóg sam się w niej wyewolucjonował. Wszakże dziecko to jest jak pusty, samoprogramujący się komputer. Tylko późniejsze życie owego dziecka programuje je w końcową formę dorosłego człowieka. Z kolei wzajemna sprzeczność pomiędzy nakłanianiem ludzi przez liczne uczucia do czynienia tego co potem okaże się dla nich złe, oraz logicznym dawaniem ludziom znać przez ich pojedynczy organ sumienia tego co potem okaże się dla nich dobrym, jest wpisanym w człowieka wyrazem walki dobra i licznych form zła, jaką to walkę na samym początku swego istnienia sam Bóg musiał odbywać z innymi podobnymi do siebie intelektami które wyewolucjonowały się w przeciw-materii niemal równocześnie z nim samym. Natomiast zasada że "ontogeneza jest rakapitulacją filogenezy" (tzn. że "rozwój jednostki powtarza rozwój całego gatunku") - opisana w punkcie #E2 (2) niniejszej strony internetowej o ewolucji człowieka, jest ilustratywnym zademonstrowaniem ludziom całej historii rozwoju ich gatunku.
       (7) Odpoczynek? Aczkolwiek obecną, siódmą fazę tworzenia świata fizycznego Biblia nazywa "odpoczynkiem", faktycznie Bóg cały czas udoskonala swoje dzieło. Jest to możliwe, ponieważ oprogramowanie tzw. "przestrzeni czasowej" (opisywanej m.in. w punkcie #G4 strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji) zostało przez niego tak przezornie przygotowane, że pozwala ono wprowadzać nieustanne udoskonalenia do wszystkiego co tylko Bóg zechce poprawić. Z kolei po wprowadzenu jakiegoś udoskonalenia natychmiast jego moc obejmuje całą "przestrzeń czasową". Na podstawie obserwowania tego co dzieje się we wszechświecie i na Ziemi, wnioskuję że Bóg obecnie eksperymentuje z samodoskonalącą się organizacją tzw. "rojów ludzkich". Taki "rój ludzki" to po prostu jakaś cywilizacja złożona z ogromnej liczby niedoskonałych osobników i żyjąca w separacji od innych podobnych cywilizacji. "Rój ludzki" różni się od rojów owadzich lub zwierzęcych - jakich zalety ponad indywidulanymi osobnikami Bóg już dawno przeeksperymentował. Mianowicie, NIE ma on "królowej", zaś wszyscy jego uczestnicy mają mniej więcej jednakowe cechy i prawa oraz wszyscy dysponują wolną wolą. Obecnym celem Boga najwyraźniej jest wypracowanie systemu praw moralnych i społecznych, jakie spowodują że taki "rój ludzki" jako całość będzie znacznie doskonalszym tworem od każdego z jego istot składowych. (Innymi słowy, Bóg stara się tak udoskonalić świat fizyczny, że te "roje ludzkie" które w nim żyją w zgodzie z prawami ustanowionymi przez Boga, jako całość staną się pod każdym względem lepsze od każdej ze składających się na te roje istot branej oddzielnie.) Wszakże tylko takim typem eksperymentów daje się wytłumaczyć niektóre fakty, np. m.in. i fakt że Bóg stworzył na Ziemi warunki w jakich dobro i moralność muszą się mozolnie przebijać przez zapory stawiane im na drodze przez krzewicieli zła, albo też fakt że w ostatnich czasach zarysowuje się wyraźnie widoczny spadek inteligencji i poziomu doskonałości zarówno u ludzi jak i u ludzkich krewniaków z kosmosu. (Przykładowo, dzisiejsze pokolenie jest średnio znacznie mniej inteligentne i zdecydowanie mniej doskonałe niż było średnio pokolenie żyjące tylko jakieś 50 lat temu.) Nie wspomne już tutaj, że powyższy obecny cel Boga jak zwykle stoi w jawnej sprzeczności z wierzeniami ziemskich naukowców, którzy twierdzą że "całość jest zawsze tylko tak dobra jak jej najsłabsza część". Niestety, jak zawsze, ortodoksyjni naukowcy którzy upowszechniają to stwierdzenie nie biorą pod uwagę doświadczenia Boga w czynieniu niemożliwego osiągalnym.


#B6. Jak Bóg stworzył człowieka:

       Człowieka Bóg stworzył w ostatniej (szóstej) fazie tworzenia świata fizycznego. Wszakże aby go stworzyć, najpierw Bóg musiał zgromadzić odpowiedni zasób doświadczeń, czyli wykonać nieskończoną liczbę eksperymentów empirycznych.
       Jak każdy fakt na temat ludzkiej przeszłości, także miejsce owego stworzenia człowieka przez Boga ma dwie lokalizacje, tj. (1) prawdziwą i (2) zasymulowaną. Prawdziwym miejscem stworzenia człowieka przez Boga była nasza Ziemia. Jednak dla tych samych powodów które omawia punkt #A2 z początka tej strony, od jakiegoś już czasu symulowana jest przez Boga sytuacja (opisana w "części #J" tej strony), że jakoby akt stworzenia czy "ewolucji" człowieka miał zajść na nieistniejącej już obecnie planecie zwanej "Terra", zlokalizowanej w układzie Wega z gwiazdozbioru "Lutni". (Opis tej planety przytoczony jest w polskojęzycznym traktacie [3b] - patrz tam {5500}, a także podsumowany w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4].) Potem Bóg jakoby miał zniszczyć ową planetę Terra aby nie odbierać ludziom wolnej woli i pozwalać im dowolnie spekulować o swoim pochodzeniu. Zniszczenia owej planety "Terra" Bóg jakoby dokonał już po tym jak ludzkość zdołała się rozprzestrzenić po wszechświecie, przenosząc ze sobą na inne planety również i wszelkie rośliny oraz zwierzęta jakie Bóg wcześniej stworzył na Terra. Zgodnie z twierdzeniami tzw. "UFOnautów", wszystkie istoty rozumne obecnego wszechświata (tj. wszyscy UFOnauci) mają jakoby dzisiaj być potomkami tamtych pierwszych ludzi którzy najpierw mieli się pojawić na planecie Terra.
       Podobnie jak w procesie tworzenia każdego innego żywego stworzenia, również i podczas tworzenia człowieka Bóg korzystał z doświadczeń które zgromadził już uprzednio w empiryczny sposób. Doświadczenia owe miał on zapisane w formie tzw. "kodu genetycznego" - czyli rodzaju "programu życia i losu" napisanego w specjalnym "języku programowania", którym Bóg wyraża pełny opis przebiegu życia danej istoty - po szczegóły patrz punkt #I1 tej strony. Jak to zostanie wyjaśnione w dalszej części niniejszej strony, stworzenia człowieka Bóg dokonał poprzez nieznaczne udoskonalenie kodu genetycznego podbranego z istniejącego przed człowiekiem stworzenia wodno-lądowego - które z legend znamy pod nazwą "syrena". Niestety, stworzenie to całkowicie wyginęło na Ziemi spory już czas temu. Ponieważ jednak owa "syrena" sama była udoskonaloną wersją wielorybów i delfinów, po jej wyginięciu na Ziemi wieloryby i delfiny pozostały obecnie najbliższymi ciągle żyjącymi zwierzęcymi krewniakami człowieka.
       Warto tutaj też odnotować, że proces tworzenia ludzi wcale się nie zakończył na owej fazie nr 6 opisanej w Biblii, a trwa do dzisiaj. W chwili obecnej Bóg realizuje fazę 7 która wprawdzie wzmiankowana jest w Biblii, jednak do której zwykle ludzie referują jako do "odpoczynku". Tymczasem obecna 7-ma faza tworzenia człowieka faktycznie jest eksperymentowaniem nad "ludzkimi rojami". (Owe "ludzkie roje" to rodzaje ogromnych organizmów zbiorowych, które w przeciwieństwie do rojów owadzich czy stad zwierzęcych, złożone są z jednostek posiadających tzw. "wolną wolę" oraz zdolność do logicznego myślenia.) Celem tego eksperymentowania jest stworzenie takich warunków w których owe "ludzkie roje" żyją i się rozwijają, aby roje takie jako całość wykazywały znacznie lepsze jakości niż jakości każdego z indywidualnych członków owych rojów. Warto tutaj też odnotować, że z chwilą kiedy obecna 7-ma faza tworzenia człowieka zakończy się sukcesem, Bóg przystąpi do realizowania 8-mej fazy, którą będzie przetransformowanie najlepszych ludzkich rojów do roli bogów jakim dozwolone zostanie tworzenie ich własnych światów. (W owej 8-mej fazie, "ludzkie roje" które nie spełnią postawionych im wymagań jakościowych będą przeznaczone "na odstrzał". Przestaną one bowiem być wówczas już potrzebne.) Więcej na ten temat wyjaśnione zostało w punkcie #I4 odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.


#B7. Kim więc, lub czym, my ludzie faktycznie jesteśmy w świetle Konceptu Dipolarnej Grawitacji:

       Wiedząc jak i z czego zostaliśmy stworzeni, jesteśmy teraz w stanie zdefiniować kim, lub czym, my ludzie właściwie jesteśmy. Oto więc definicja nas, ludzi, sformłowana w świetle Konceptu Dipolarnej Grawitacji: "człowiek jest to piramida naturalnych programów rezydujących w przeciw-materii i formujących z owej przeciw-materii hierarchia struktur i manifestacji jakie my odbieramy jako naszą świadomość, naszą historię, nasze ciało, oraz nasze doznania". Wyjaśniając to odmiennymi słowami, my ludzie, faktycznie to w ponad 99% jesteśmy rodzajem naturalnych programów jakby komputerowych, czyli informacji. W mniej zaś niż 1% jesteśmy wiecznie ruchliwą i wiecznie istniejącą inteligentną przeciw-materią którą te naturalne programy ustawiają w formę najróżniejszych struktur fizykalnych, poczynając od miniaturowych wirów toroidalnych opisanych w podrozdziale H4.2 z [1/5] lub w punkcie #3 strony o huraganach - których aż kilka musi składać się razem aby utworzyć pojedynczą cząsteczkę elementarną, poprzez owe cząsteczki elementarne, atomy, molekuły, tkanki, itp., a kończąc na całym naszym ciele fizycznym i jego zmysłach. Ilustratywnie możemy opisać samych siebie jako rodzaj komputera który uformowany został ze szczególnie posłusznego inteligentnego płynu, a stąd który przyjmuje dowolny kształt, dowolny kolor, oraz dowolne działanie, jakie tylko nakażą mu zawarte w jego wnętrzu programy.
       Powyższe wyjaśnienie uświadamia nam, że my ludzie faktycznie stanowimy kompozyt złożony z aż trzech zupełnie odmiennych składowych. Pierwszą z tych składowych jest nasze ciało fizyczne. Z uwagi na duże podobieństwo naszej budowy i działania do budowy i działania dzisiejszego komputera, Koncept Dipolarnej Grawitacji porównuje nasze ciało fizyczne do obrazu jaki formowany jest na ekranie dzisiejszych komputerów - a jaki może być odbierany przez nasze zmysły fizyczne. Faktycznie też podobnie jak owe obrazy na ekranach dzisiejszych komputerów, nasze ciało fizyczne jako takie fizycznie wcale nie istnieje - jest ono jedynie iluzją uformowaną softwarowo i przesyłaną nam za pośrednictwem naszych softwarowych zmysłów. Drugą naszą składową jest nasze przeciw-ciało uformowane z wiecznie istniejącego i wiecznie ruchliwego płynu zwanego "przeciw-materią". To przeciw-ciało faktycznie istnieje. Stanowi ono jednak mniej niż 1% tego czym my jesteśmy. Jego głownym zadaniem jest działanie jako pamięć komputerowa przechowująca programy naszej duszy. W końcu najważniejszą naszą składową, jest główny naturalny program stojący na samym wierzchołku owej piramidy programów nazywanych "człowiek". Jest to ten sam program który religie nazywają duszą. Program ten zawiera w sobie naszą samoświadomość i naszą pamięć. Więcej na temat programu "duszy" wyjaśnione zostało w podrozdziale I5.2 z tomu 5 monografii [1/5].
       Wszystko co faktycznie istnieje daje się udowodnić. Dlatego my ludzie jesteśmy też w stanie udowodnić że posiadamy owe trzy składowe opisane powyżej, tj. że posiadamy: (1) ciało fizyczne, (2) przeciw-ciało, oraz (3) duszę. Dowodów na posiadanie ciała fizycznego nie trzeba przedstawiać - wystarczy bowiem że każdy sam siebie "uszczypnie" aby wiedzieć że zmysły potwierdzają jego softwarowe istnienie. Fakt jednak że istnieje też i przeciw-ciało trzeba już udowodnić formalnie. Odpowiedni dowód formalny zawarty jest w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 monografii [1/5], a także w punkcie #D3 strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. W końcu formalny dowód naukowy na istnienie nieśmiertelnej duszy ludzkiej został zaprezentowany w punkcie #C1.1 odrębnej strony o nirwanie, a także w podrozdziale I5.2.1 z tomu 5 monografii [1/5].
       Powyższe opisy i wyjaśnienia dokonane jednak z innego punktu widzenia przytoczone są także w w punkcie #C1 strony internetowej o nirwanie.


#B8. Formalny dowód naukowy potwierdzający że to "Bóg stworzył pierwszą parę ludzi, tj. pierwszą kobietę i pierwszego mężczyznę" - sformułowany zgodnie z zasadami logiki matematycznej:

Motto: "Odróżnianie krytykanckiego opluwania od konstruktywnego krytycyzmu jest łatwe: to co zarzucają krytykancji można też zarzucać każdej innej osobie i dowolnemu innemu tematowi; natomiast to co wypunktowuje konstruktywna krytyka odnosi się wyłącznie do sprawy której krytyka ta dotyczy."

       Formalne dowody naukowe są to struktury logiczne opracowane zgodnie z systemem bardzo ścisłych reguł logicznych, które dowodzą prawdy określonych tez (teoremów). Dowody zamieniają przypuszczenia w pewność. W sensie swojego charakteru dowody odpowiadają wzorom fizycznym, tyle że zamiast być formułowane i przekształcane we formie symboli matematycznych, dowody te operują słownymi twierdzeniami. Opracowanie dowodów formalnych jest ogromnie trudne i ryzykowne. Oprócz bowiem spełniania rygorów logicznych oraz wymagań dowodzeniowych, przenoszą one wszakże w sobie również i autorytet formującego. Jeśli więc zawierają błąd i ktoś je obali, wówczas obala też i ów autorytet dowodzącego. Dlatego dziś dowody takie są opracowywane już tylko w niektórych obszarach wiedzy ludzkiej, takich jak matematyka czy fizyka - gdzie od dawna istnieje duża pula podstawowych dowodów na których dalsze z nich mogą się opierać. Istnieją jednak obszary ludzkiej wiedzy, np. biologia, astronomia, czy religia, które dotychczas nie posiadały żadnych dowodów formalnych. Nie istnieje tam więc owa pula podstawowych pewników, na których dalsze dowody mogłyby się opierać. Dlatego owe obszary wiedzy faktycznie są zlepkami przypuszczeń i spekulacji, a nie rzetelnymi dziedzinami nauki. Nic w nich nie wiadomo z całą pewnością. Oficjalnie upowszechniane też w nich są najróżniejsze dziwaczne, błędne, oraz oderwane od życia spekulacje w rodzaju rzekomej "teorii" przypadkowej ewolucji, "teorii" pulsującego wszechświata i uciekających galaktyk, czy dzikich stwierdzeń zwolenników ateizmu. Wszakże to co w owych obszarach się twierdzi zgodnie z lokalną tradycją nie wymaga już dowiedzenia. Formułowanie dowodów w owych obszarach jest szczególnie trudne. Ci bowiem co do obszarów tych są przyciągani, faktycznie uwielbiają chaos i dzikie spekulacje, a stąd nie lubią sytuacji kiedy ktoś stara się tam wprowadzić jakikolwiek porządek i odpowiedzialność za słowa. Dowód który poniżej zaprezentuję należy właśnie do owych obszarów.
       W 2007 roku, w trakcie mojej profesury na Uniwersytecie w Korei Południowej, przypadł mi wyjątkowy zaszczyt, a jednocześnie i odpowiedzialność, wypracowania oraz opublikowania i rozpopularyzowania aż czterech dowodów formalnych, z których każdy jest ogromnie ważny zarówno indywidualnie dla każdego z nas, jak i zbiorowo dla całej naszej cywilizacji. Jednym z nich jest zaprezentowany poniżej formalny dowód na stworzenie przez Boga dwóch pierwszych ludzi, tj. pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety. Dowód ten jest składową czterech podobnych do siebie dowodów formalnych. Te cztery dowody obejmują: (1) dowód na istnienie tzw. "przeciw-świata" (tj. innego świata zamieszkałego przez Boga i przez nasze dusze) - który to dowód zaprezentowany został w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 monografii [1/5] a także w punkcie #D3 strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, (2) dowód na istnienie Boga – zaprezentowany w podrozdziale I3.3.4 z tomu 5 monografii [1/5] a także w punkcie #B3 strony internetowej god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu, (3) niniejszy dowód formalny na stworzenie pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety przez Boga – zaprezentowany poniżej a także w podrozdziale I1.4.2 z tomu 5 monografii [1/5], oraz (4) formalny dowód że ludzie posiadają duszę – zaprezentowany w podrozdziale I5.2.1 z tomu 5 monografii [1/5]. a także w punkcie #C1.1 strony internetowej o nirwanie. W niniejszym punkcie jaki teraz nastąpi zaprezentuję w pełnym brzmieniu ów dowód formalny na stworzenie pierwszej pary ludzi przez Boga. Zanim jednak tego dokonam, jeszcze kilka dalszych słów tego wstępu.
       Formalny dowód na stworzenie przez Boga pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny opracowany został w początkowych dniach października 2007 roku, kiedy to byłem w trakcie mojej profesury na Uniwersytecie w Korei Południowej. Dowód ten przeprowadzony został metodami logiki matematycznej. Bazuje on na dobrze wszystkim znanym fakcie, że aby dany gatunek stworzeń mógł się dalej sam rozmnażać, stworzonych musiało być jednocześnie co najmniej dwóch jego reprezentantów, tj. – w przypadku ludzi co najmniej jedna kobieta i jeden mężczyzna. (W przypadku zaś innych stworzeń, jedna samica i jeden samczyk - np. jedna krowa i jeden byk, jedna kura i jeden kogut, jedna świnia i jeden wieprz, itd., itp.) Fakt tego jednoczesnego stworzenia przez Boga aż dwóch istot każdego gatunku jest na tyle ważny, że aż specjalnie potwierdzany jest w Biblii – np. patrz Księga Rodzaju, 1:27 "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę." Tymczasem tzw. "naturalna” (tj. całkowicie przypadkowa) ewolucja, którą propaguje dzisiejsza nauka dla wyjaśnienia pochodzenia człowieka, jest jedynie w stanie spowodować skokowe pojawienie się tylko jednego osobnika z nowego gatunku, a nie dwóch. W przypadku ludzi, owa "naturalna-przypadkowa ewolucja" mogłaby więc spowodować pojawienie się albo tylko jednego mężczyzny, albo tylko jednej kobiety, a nie obu naraz. (Prawdopodobieństwo pojawienia się ich obu jednocześnie i naraz, w połączeniu z obserwowaną obecnie szybkością zmian ewolucyjnych w naturze - która to szybkość jest nieodróżnialna od zera, jest tak niskie że wyklucza ono takie pojawienie się w czasokresie istnienia obecnego wszechświata.) Z kolei tylko jeden osobnik nie byłby wcale w stanie dalej już sam się rozmnażać. Taka "naturalna ewolucja" w żadnym więc przypadku nie byłaby w stanie dać początku nowemu gatunkowi istot. Oto więc ów formalny dowód na stworzenie pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety przez Boga, przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej (odnotuj że dla ścisłości używam w nim terminologii angielskojęzycznej, ponieważ polskie terminy logiki już nieco mi się pozapominały - w nawiasach przytaczam jednak odnalezione w słownikach polskojęzyczne odpowiedniki tych terminów):

       Theorem (teoremat, teza do dowiedzenia):
           "Pierwszy mężczyzna i pierwsza kobieta zostały stworzone przez Boga".
       Basis propositions (wyjściowe ustalenia-twierdzenia naukowe, przesłanki)
           (1) Tylko teoretycznie rzecz biorąc, każdy nowy gatunek istot, włączając w to człowieka, mógłby zostać zapoczątkowany albo poprzez pojawienie się tylko jednej takiej nowej istoty, albo też poprzez równoczesne pojawienie się pary nowych istot. Fakt że praktycznie wszystkie gatunki istot zamieszkujących Ziemię są w stanie same się dalej rozmnażać tylko kiedy równocześnie współistnieje ich para, tj. samiczka i samczyk, całkowicie eliminuje teoretyczną możliwość, że najpierw mogła pojawić się tylko jedna taka nowa istota, zamiast całej ich pary, np. tylko jeden człowiek zamiast pary ludzi składającej się z kobiety i mężczyzny - zdolnych do dalszego już samodzielnego rozmnażania się.
           (2) Równoczesne pojawienie się pary ludzi, tj. pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny, mogło albo nastąpić w sposób dyskretny, tj. owa para nowych istot pojawiła się nagle w swojej gotowej postaci końcowej jaka znacznie się różniła od najbliższych jej istot do niej pokrewnych, albo też w sposob ciągły, tj. owa para istot wykształtowana została płynnie i stopniowo w sporym okresie czasu, z innych istot jej pokrewnych. Fakt że naukowcy ani nie są w stanie znaleźć jakichkolwiek dowodów istnienia form pośrednich pomiędzy człowiekiem a istotami które mogły być najbliższymi krewniakami człowieka, ani też że w dzisiejszych czasach nauka nie potrafiła znaleźć ani jednego przykładu pełnego cyklu takiego płynnego transformowania się jednego gatunku istot w inny gatunek istot, eliminuje zupełnie możliwość ciągłego wyewolucjonowania się człowieka i dowodzi jednoznacznie że pierwsza para ludzi pojawiła się na Ziemi w "sposób dyskretny" – tj. nagle i bez żadnych form pośrednich.
           (3) Pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, albo wyewolucjonowali się przypadkowo ("naturalnie"), albo też para ta została stworzona przez Boga. Fakt że pierwsza para ludzi pojawiła się w sposób dyskretny (nagły) eliminuje zupełnie możliwość że pierwsi ludzie powstali w wyniku przypadkowej ("naturalnej") ewolucji.
          
(Wyjaśnienie uzupełniające ten 3-ci "set of premises" (ciąg przesłanek): gdyby pojawienie się pierwszej pary ludzi, tj. pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety, a także pojawienie się pierwszej pary jakichkolwiek innych istot żyjących, nastąpiło w wyniku "naturalnej" (przypadkowej) ewolucji, wówczas wykazywałoby ono obecność całego szeregu cech, których pomimo intensywnych poszukiwań nauka ziemska nie może odnaleźć. Przykładowo, (a) pozostawiłoby ono ślady w postaci całego ciągu form pośrednich pomiędzy gatunkiem wyjściowym a gatunkiem końcowym – a śladów tych całkowicie jest brak i to nie tylko dla istot ludzkich ale także dla wszystkich innych żyjątek. (b) Podobne naturalne procesy musiałyby też zachodzić w sposób ciągły i obecnie – naukowcy byliby więc w stanie znaleźć wiele innych przykładów kiedy w dzisiejszych czasach następuje taka ewolucja jednego gatunku w inny gatunek - i potrafiliby owe przykłady udokumentować w pełnym ich cyklu przemian. Nauka jednak nie jest w stanie wskazać ani jednego przykładu takiego pełnego cyklu przemiany jednego gatunku w inny gatunek istot. Dodatkowo (c) taka płynna ewolucja musiałaby posiadać jakiś efektywny mechanizm napędowy. Poza jednak luźnymi spekulacjami nie podbudowanymi żadnym materiałem dowodowym, nauka ziemska nie potrafi udowodnić istnienia takiego efektywnego mechanizmu napędzającego przypadkową ewolucję, ani wskazać przykładu (i dowodu) jego faktycznego działania w naturze.)
       Proof (dowód):
           (1) Pierwsze ustalenie wyjściowe przetransformujemy za pomocą metody zwanej "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, w której assertion (twierdzenie) "p" jest " każdy nowy gatunek istot, włączając w to człowieka, mógłby zostać zapoczątkowany poprzez pojawienie się tylko jednej takiej nowej istoty", podczas gdy assertion "q" jest "każdy nowy gatunek istot, włączając w to człowieka, mógłby zostać zapoczątkowany poprzez pojawienie się pary nowych istot", z kolei assertion "!p" jest "fakt że praktycznie wszystkie gatunki istot zamieszkujących Ziemię są w stanie same się dalej rozmnażać tylko kiedy równocześnie współistnieje ich para, tj. samiczka i samczyk, całkowicie eliminuje możliwość, że najpierw mogła pojawić się tylko jedna nowa istota ludzka zamiast całej ich pary". Transformacja owego ustalenia implies (implikuje) conclusion (wniosek) że "gatunek ludzki został zapoczątkowany poprzez jednoczesne pojawienie się pary ludzi składającej się z kobiety i mężczyzny - zdolnych do dalszego już samodzielnego rozmnażania się”.
           (2) Przyjmując tą conclusion (wniosek) za jedną z assertions (twierdzeń) następnej fazy łańcucha dedukcyjnego i ponownie używając metody nazywanej "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, otrzymujemy następny wniosek łańcucha dedukcyjnego. Wniosek ten stwierdza, że "pierwsza para ludzi pojawiła się na Ziemi w "sposób dyskretny" – tj. nagle i bez żadnych form pośrednich."
           (3) Ostatnia para propositions (twierdzeń) pozwala na wysunięcie ostatecznego conclusion (wniosku) także metodą zwaną "disjunctive syllogism" której tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q. W formie tej assertion (twierdzenie) "p" jest "pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, wyewolucjonowali się przypadkowo (naturalnie)", zaś assertion "q" jest "pierwsza para ludzi została stworzona przez Boga". Ów ostateczny wniosek stwierdza "pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, została stworzona przez Boga".
       Conclusion (wniosek końcowy):
           Powyższy inference chain (łańcuch wnioskowania) jednoznacznie więc dowiódł prawdę teorematu, że " pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, została stworzona przez Boga".
* * *
       Na użytek tych z czytelników którzy nie są obznajomieni z notacjami które używam w powyższym dowodzie wyjaśnię, że symbolami "p", "q", oraz "r" oznaczone są kolejne "assertions" (twierdzenia) poddawane logicznym transformacjom w przedstawionym to dowodzie. Natomiast symbolami "&&", "||", oraz "=>" oznaczone są operatory logiczne "and" (i), "inclusive or" (lub, albo), oraz "implies" (implikuje "jeśli ... => to wówczas ...").
       Warto tutaj jeszcze raz podkreślić zasadność powyższego dowodu. Ponieważ dowód ten opiera się wyłącznie na formach tautologicznych poszczególnych metod, jest on ważny dla wszystkich wartości parametrów używanych w nim zmiennych. Stąd praktycznie jest on niepodważalny. Gdyby ktoś chciał go podważyć, musiałby najpierw podważyć zasadność logiki matematycznej. Owa zaś logika jest fundamentem całej tej ogromnej liczby dowodów matematycznych które z dużym sukcesem od wielu pokoleń używa efektywna i precyzyjna dyscyplina matematyki. Skoro więc tak silny dowód na stworzenie przez Boga pierwszej pary ludzi, tj. pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny (jak również na stworzenie przez Boga pierwszych par wszystkich innych istot żyjących), dał się w końcu nam opracować, wprowadza to dla nas ogromnie istotne implikacje. Z uwagi na istnienie tego dowodu, a także trzech innych dowodów wspomnianych na początku tego punktu, naprawdę koniecznym się staje aby każdy z nas pilnie i natychmiast zrewidował swój stosunek do Boga, do innego świata, do moralnego życia, itp. Wszakże, bez zrewidowania tego naszego stosunku, wyrządzamy sobie samym największą krzywdę jaką tylko wyrządzić sobie jesteśmy w stanie.
       Szczególnie istotnym w powyższym dowodzie jest, że jest on składową aż czterech metodycznie podobnych, chociaż bazujących na zupełnie odmiennych ustaleniach naukowych, dowodów formalnych współistniejących w monografii <