Naukowe odpowiedzi świeckiej filozofii totalizmu
na podstawowe pytania o Bogu
(wielojęzycznie, np. po: angielsku For English version click on this flag, polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage, itd.)
Uaktualizowano:
7 grudnia 2008


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

O Bogu

Źródłowa replika tej strony

Dowód na istnienie Boga

Nirwana

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Prawda

Zło

Antychryst

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Nirwana

Biblia

Wolna wola

Prawda

O mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]:


(English here:)

About God

Source replica of this page

Proof for the existence of God

Nirvana

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Truth

Evil

Antichrist

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

Nirvana

The Bible

Free will

Truth

About me (Prof. Dr Eng. Jan Pajak)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]:


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

energia.sl.pl

milicz.fateback.com

propulsion.250free.com

storm.prohosting.com/craters

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

ufonauci.w.interia.pl

i.1asphost.com/1964

energy.atspace.org

evidence.ueuo.com

evil.thefreehost.biz

evolution.docspages.com

fruit.sitesled.com

karma.freewebpages.org

memorial.awardspace.info

nirvana.scienceontheweb.net

parasitism.host-ed.net

pigs.freehyperspace.com

rubik.hits.io

tornado.99k.org




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Motto: "Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem ..." (Cytowanie z bibilijnej Ew. św. Jana 1:6-14.)

Witam na stronie prezentującej odpowiedzi, uzasadnienia i materiał dowodowy, bazujące na moich naukowych badaniach, a dotyczące najczęściej nasuwających się pytań na temat Boga i na temat spraw związanych z Bogiem. Wszystko co na stronie tej zaprezentowano wynika z badań naukowych przeprowadzonych zgodnie z ustaleniami świeckiej filozofii zwanej "totalizm". Ja jestem Jan Pająk i będę Państwa narratorem w zaprezentowanych tutaj wyjaśnieniach. Osobiście wierzę, że posiadam wymagane kwalifikacje, przygotowanie, autorytet, oraz poczucie misji, aby odpowiedzieć na owe pytania. (Swoje kwalifikacje i przygotowanie do udzielania odpowiedzi na pytania o Bogu wyjaśnię poniżej w punkcie #A2 niniejszej strony.) Oto owe typowe pytania na tematy związane z Bogiem wyróżnione poniżej niebieskim kolorem, a także moje odpowiedzi udzielane zaraz pod nimi.


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      


#A1. Jaki jest cel tej strony:

       Niniejsza strona ma na celu dostarczenie odpowiedzi na pytania które najczęściej zadajemy sobie lub innym na temat Boga. To co ona prezentuje wcale przy tym NIE reprezentuje punktu widzenia indywidualnego człowieka czy pojedynczej religii. Wszakże odpowiedzi udzielone na tej stronie mają ambicję stania się najobiektywniejszymi odpowiedziami w sprawie Boga jakie możliwe są do uzyskania w dzisiejszych warunkach na Ziemi. Bazują one bowiem na ustaleniach wynikających z badań naukowych dokonywanych w ramach najbardziej moralnej, nowoczesnej, świeckiej, postępowej, pokojowej i budującej filozofii na Ziemi zwanej "totalizm". Stąd faktycznie reprezentują one oficjalną odpowiedź owej filozofii na dane pytania.
       Zauważ że odpowiedzi na pytania zawarte na tej stronie sformułowałem dokładnie w taki sam sposób jak sformułowana jest filozofia "totalizmu". To oznacza, że nie tylko udzielam tu odpowiedzi "jak jest faktycznie" zgodnie z ustaleniami totalizmu, ale także wyjaśniam co totalizm ustalił na temat "dlaczego jest właśnie tak a nie inaczej", a ponadto wskazuję "jakie dowody" totalizm potrafi przedstawić na potwierdzenie że jest właśnie tak a nie inaczej. Jeśli zaś dokładne omówienie wszystkich tych trzech składników danej odpowiedzi (tj. "jak", "dlaczego", oraz "jakie dowody") nie jest możliwe w skromych wymiarach niniejszej strony internetowej, wówczas wskazuję dokładne miejsce gdzie w podstawowym opracowaniu totalizmu (czyli w monografii [1/5]) można znaleźć dodatkowe uzupełnienie podanych tu wyjaśnień lub informacji.


#A2. Co mnie, tj. dra inż. Jana Pająka (a przez czasokres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka) kwalifikuje do udzielania odpowiedzi na pytania o Bogu:

Motto: "Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie." (Biblia, Księga Izajasza, 49:2)

       Istnieje cały szereg czynników które dosyć jednoznacznie wskazują, że posiadam wymagane kwalifikacje dla udzielania odpowiedzi na poniżej zestawione zapytania dotyczące Boga. Wymienię tutaj chociaż najważniejsze z nich. I tak z zawodu, zamiłowania i przeznaczenia jestem naukowcem. Mam więc wymagany trening formalny aby udzielanym odpowiedziom nadawać wymaganą jednoznaczność, dalekowzroczność i przenikliwość wymaganą od prezentacji wyników badań naukowych. Publicznie wybroniłem swój tytuł "doktora nauk technicznych". Praktycznie przeszedłem więc przez "próbę ognia" w zakresie umiejętności praktycznego dokonywania badań naukowych, wymagań jakościowych jakie stawiane są wynikom owych badań, oraz publicznego wybraniania wyników osiągniętych podczas tych badań. W swojej karierze zawodowej doszedłem aż do najwyższego poziomu, tj. aż do pozycji pełnego profesora uniwersyteckiego. To zaś oznacza że moje osiągnięcia naukowe musiały być doceniane i przez innych zawodowych naukowców. Jestem twórcą najnowocześniejszej świeckiej filozofii na Ziemi, zwanej totalizmem, a także przełomowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji z której bezpośrednio wynika zarówno owa moralna filozofia totalizmu jak i opisywany na tej stronie formalny dowód naukowy na faktycznie istnienie Boga. Zidentyfikowałem też i wyjaśniłem podstawowe cechy i zasady filozofii moralnie upadłych istot. Jest ona zwana pasożytnictwem. Praktykują ją wszyscy ci co w życiu coraz bardziej odchodzą od Boga. W sprawę docieknięcia więc istnienia Boga, a także jego cech, metod działania, itp., osobiście włożyłem wiele badań naukowych i przemyśleń. Stąd, jak to się mówi, "wiem o czym mówię". Faktycznie jestem też pierwszym naukowcem na naszej planecie, który formalnie udowodnił istnienie Boga. Na poparcie tego co twierdzę mam więc wymagane i to bardzo konkretne dowody. Ponadto dane mi było coś, czego Bóg nie daje każdemu. Jedni by to nazwali "zadaniem" albo "misją" którą mam do zrealizowania na Ziemi, inni zaś by to nazywali "losem", "przeznaczeniem", albo też "ciągiem zbiegów okoliczności". Jakkolwiek by to nie było nazywane, przygotowanie tej strony o Bogu stanowi tego nierozerwalną część.
       Więcej danych na temat przebiegu mojego niezwykłego życia, moich kwalifikacji, badań naukowych, oraz owej "misji" którą aktualnie realizuję na ziemi, poznać można z podrozdziału A4 z tomu 1 monografii naukowej [1/4] której gratisowe kopie sprowadzić sobie można zupełnie nieodpłatnie z pozycji "Monografia [1/4]" w "Menu 1" z lewego marginesu niniejszej strony, zaś w wielkim skrócie także ze strony o mnie (dr inż. Jan Pająk). Natomiast o rodzaju cudu, za którego pośrednictwem w 2007 roku zostałem przez Boga nominowany na pełnego profesora na renomowanym uniwersytecie, napisałem w podrozdziale #A4 strony o Wszewilkach jutra.


#A3. Totaliztyczna definicja Boga wynikająca z teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji:

       Niniejsza strona wcale NIE traktuje o tym samym Bogu którego ludziom opisują najróżniejsze religie. Znaczy, pod pojęciem Boga strona ta wcale NIE rozumie istoty o ludzkim wyglądzie, która żyła na Ziemi w starożytności i która ma wiedzę i możliwości tylko kilkakrotnie przekraczające to co wiedzą i potrafią ludzie. Strona ta traktuje o innym wszechpotężnym, wszechwiedzącym, oraz wszechobecnym Bogu, którego natura, możliwości, oraz charakterystyka opisywane są nam przez teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Ten wszechpotężny "totaliztyczny Bóg" zdefiniowany może zostać w następujący sposób:
       Bóg jest to gigantyczny samoświadomy, myślący, oraz inteligentny program który wyewolucjonował się naturalnie w "przeciw-materii" (czyli w pierwotnym nośniku inteligencji wszechświata), który rezyduje w owej przeciw-materii, który softwarowo, dynamicznie i hierarchicznie formuje z owej przeciw-materii wszystko co tylko manifestuje swoją obecność w całym wszechświecie, oraz który inteligentnie zarządza wszystkim co tylko się dzieje w całym wszechświecie.
       Istnieje ogromna różnica pomiędzy obrazem Boga ujawnianym nam przez religie, a powyżej zdefiniowanym Bogiem ujawnianym nam przez Koncept Dipolarnej Grawitacji oraz przez wynikającą z owego konceptu filozofię totalizmu. Różnice te opisywane będą stopniowo na niniejszej stronie. Gdyby jednak już teraz wskazać tutaj najważniejszą z nich, to religie opisują Boga jako "istotę" o ludzko-podobnych kształtach i cechach. Tymczasem totalizm definiuje Boga jako gigantyczny "program" który rezyduje w rodzaju "płynnego komputera" zwanego "przeciw-materią", który softwarowo formuje z owego "płynnego komputera" wszystko co tylko istnieje we wszechświecie, który sam wcale nie ma kształtu chociaż formuje z siebie wszelkie kształty wszechświata, który wie wszystko na temat wszystkiego, który jest źródłem wszystkieg, oraz którego możliwości wykonawcze NIE mają granic. Stąd zgodnie z totalizmem wszystko co istnieje we wszechświecie jest tylko jedną z niezliczonych manifestacji owej inteligentnej przeciw-materii oraz tychże naturalnych programów będących fragmentami (czy składowymi) Boga. Ponadto, z tego też powodu, istnienie owego totaliztycznego Boga daje się formalnie udowodnić metodami naukowymi. (Skrótowy opis tego formalnego dowódu naukowego na istnienie Boga przytoczony jest w punkcie #B3 poniżej. Z kolei poszerzone opisy tego dowodu, uzupełnione o ilustracje i o dodatkowy materiał dowodowy, zaprezentowane są na odrębnej stronie internetowej god_proof_pl.htm - zawierającej zestawienie dowodów naukowych że Bóg faktycznie istnieje, do której zaglądnięcia szczególnie rekomenduję.)


#A4. Dlaczego warto poznać co filozofia totalizmu wyjaśnia nam na temat Boga:

       W dzisiejszych czasach wielu ludzi korzysta z wymówki, że oficjalna nauka ziemska - popolarnie zwana "nauką ortodoksyjną", nie potrafiła udowodnić istnienia Boga. Używają więc oni owej niekompetencji nauki, aby zupełnie przestać zważać na moralne ograniczenia i wymogi które w imieniu Boga religie nakładają na nasze życie. Ludzie ci zapominają jednak, że owa nauka ortodoksyjna posiada już ogromnie długą tradycję popełniania błędów i wmawiania ludziom nieprawdy. Wszakże nauka ta wręcz słynie z tego, że co jakiś czas zmuszona jest odwoływać wszystko to co poprzednio stwierdzała. Co nawet ciekawsze, filozofia totalizmu już zdołała przyłapać ową naukę ortodoksyjną na jednym z takich fundamentalnych błędów o niewypowiedzianie ważkich konsekwencjach. Błąd ten wskazuje relatywnie nowa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, która jest opisywana na odrębnej stronie internetowej. Z kolei ów Koncept Dipolarnej Grawitacji jednoznacznie nam dowodzi że Bóg faktycznie istnieje. Na dodatek pozwala on nawet formalnie udowodnić istnienie Boga. Filozofia totalizmu jaka właśnie wynika z owej teorii, jest więc ową filozofią która podważa prawdomówność i kompetencje ortodoksyjnej nauki ziemskiej w sprawach Boga, a nawet formalnie udowadnia ona istnienie Boga. Dlatego warto się zapoznać z jej stwierdzeniami choćby tylko dlatego, że wiele stwierdzeń religii którym ostatnio przestaliśmy wierzyć z powodu owej nauki ortodoksyjnej, faktycznie może jednak pokrywać się z prawdą. Dlatego kiedy ktoś omamiony przez dzisiejszą naukę ortodoksyjną przestaje przyjmować te stwierdzenia do wiadomości, może to wprowadzać dla niego bardzo poważne konsekwencje na przyszłość jakich kiedyś przyjdzie mu bardzo żałować. Czyli zapoznając się ze stwierdzeniami totalizmu na temat Boga mamy przynajmniej szansę abyśmy podejmowali decyzje w sprawie Boga na bazie rzetelnej wiedzy naukowej i badań które totalizm wyjaśnia, a nie jedynie na bazie czyichś jednostronnych opinii czy zaprzeczeń, jakie czasami wywodzą się z powierzchownej propagandy pokazywanej w stronniczo zaprogramowanej telewizji.
       Zdrowy rozsądek stwierdza, że we wszystkich ogromnie ważnych sprawach powinniśmy zawsze zasięgać tzw. "drugiej opinii". Przykładowo, jeśli jeden lekarz specjalista namawia nas na operację i na cięcie, warto zasięgnąć też opinii innego lekarza specjalisty aby ten wytłumaczył nam sprawę ze swego punktu widzenia. Sprawa istnienia Boga i spełniania w naszym życiu wymagań moralnych jakie Bóg na nas nakłada należą właśnie do takich ogromnie ważnych spraw. Wszakże Bóg jest ową nadrzędną istotą, która jednym posunięciem może stwarzać lub niszczyć całe galaktyki. Na dodatek jest on właśnie ową istotą która kiedyś ma nas osadzać i skazywać. Jest więc raczej ryzykowne i nieroztropne ignorowanie takiego kogoś w swoich działaniach. Tymczasem większość ludzi w sprawach owego Boga opiera się wyłącznie na opiniach tylko jednego ludzkiego "specjalisty" (tj. tylko nauki, albo tylko swojej własnej religii). Zaś taki pojedynczy ludzki specjalista może się przecież mylić, lub nawet mieć ukryty interes w jakichś aspektach danej sprawy. Przykładowo, ludźmi celowo mogą tak manipulować jakieś moce, aby niezależnie od poziomu rozwoju, ludzkości NIE pozwolono oficjalnie upowszechniać definitywnej prawdy na temat Boga. Wszakże dzięki oficjalnemu brakowi wiedzy o Bogu, indywidualni ludzie mogą być poddawani przez tegoż Boga najróżniejszym "próbom" na ich wiarę w Boga i na ich zdolność do osobistego dotarcia do prawdy o Bogu. Filozofia totalizmu reprezentuje właśnie takiego drugiego niezależnego "specjalistę" którego opinii też warto zasięgnąć. Dla owej "drugiej opinii" warto więc zapoznać się co totalizm ma do powiedzenia, potem zaś rozważyć w swoim własnym sumieniu co się o tym sądzi. Niniejsza strona stanowi podsumowanie najważniejszych stwierdzeń tej filozofii na temat Boga.


Część #B: Odpowiedzi na najważniejsze zapytania na temat Boga:

      


#B1. Czy Bóg istnieje:

       Tak! Bóg z całą pewnością istnieje! Wszakże totalizm formalnie udowodnił Jego istnienie i to aż kilkoma odmiennymi metodami naukowego dowodzenia (np. patrz punkt #B3 poniżej). Z kolei formalne dowody naukowe mają to do siebie, że są one najbliższe do prawdy i do obiektywnej rzeczywistości ze wszystkiego co na temat danej prawdy i obiektywnej rzeczywistości w danym punkcie czasowym nam wiadomo. Ponieważ tych formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga jak dotychczas nikt nie obalił ani nawet nie zdołał podważyć, dowody te posiadają moc obowiązującą i powinno się uwzględniać je w swoich myślach i działaniach. Faktycznie bowiem konklusywanie one wykazują, że Bóg jest równie realny i konkretny jak wszystko inne co nas otacza.
       Na wypadek gdyby ktoś zechciał się zapoznać z którymś z owych formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga, to są one opublikowane w podrozdziale I3.3 z tomu 5 nieco starszej monografii naukowej [1/4], której gratisowe kopie sprowadzić sobie można zupełnie nieodpłatnie z pozycji "Monografia [1/4]" w "Menu 1" z lewego marginesu niniejszej strony (i to aż w kilku odmiennych formatach). Z kolei właśnie opracowywane, najnowsze wydanie monografii [1/5] w podrozdziale I3.3.4 z tomu 5 zawiera pełną prezentację jeszcze jednej wersji tego dowodu (przytoczonej też w punkcie #B3 poniżej), która to wersja wyprowadza formalny dowód naukowy na istnienie Boga z użyciem metod logiki matematycznej.


#B2. Jakie oczywiste i namacalne dowody w zasięgu naszych rąk totalizm wskazuje dla potwierdzenia istnienia Boga:

       Wszyscy rozglądamy się za jakimiś przekonywującymi nas dowodami, że owa nadrzędna istotna rozumna przez religie zwana Bogiem faktycznie istnieje. Jak się okazuje, dowodów tych na dzisiejszym poziomie naszej wiedzy przypadkowo naodkrywaliśmy już całe zatrzęsienie. Tyle tylko, że z różnych powodów zwykle nie traktujemy ich jako takie dowody. Aby bowiem je zaakceptować jako dowody na istnienie Boga, konieczne jest posiadanie już uprzedniej wiedzy o tym gdzie Bóg rezyduje (tj. wiedzy na temat zlokalizowania "przeciw-świata" opisywanego w punkcie #J2 poniżej), jakie jest pochodzenie inteligencji owego Boga (tj. jakie są atrybuty intelektualne owej myślącej "przeciw-materii" opisywanej w punkcie #J2 poniżej), jak ów Bóg komunikuje się z ludźmi, itp. Wiedzy tej zaś dostarczył nam jednak dopiero Koncept Dipolarnej Grawiatacji i wynikający z niego totalizm.
       Wszystkie oczywiste i namacalne dowody na istnienie Boga wskazane są i dokładnie zinterpretowane w tomach 6 i 5 (czyli w rozdziałach I i H) monografii [1/4]. Tam też odsyłam czytelnika po dokładniejsze ich zgłębienie. Aby jednak nie pozostawiać niniejszej mojej odpowiedzi bez choćby wskazania ich najszerzej znanych przykładów, wymienię tutaj kilka najważniejszych z nich. Są to:
           1. ESP. Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza, że owa myśląca substancja zwana "przeciw-materią", która w rzeczywistości jest nośnikiem istoty jaką nazywamy Bogiem, ma zwyczaj aby odpowiadać na każde zapytanie z jakim ktoś się do niej zwróci (czyli działa podobnie jak ja). Ludzie też od niepamiętnych już czasow zadają pytania adresowane do kogoś nieokreślonego, oraz faktycznie uzyskują na owe pytania odpowiedzi. Ów powszechnie znany ludziom proces zadawania inteligentnych pytań oraz uzyskiwania na nie równie inteligentnych odpowiedzi, w najbardziej popularnej formie jest znany pod nazwą "wahadlarstwa" albo "radiestezji". Bardziej ogólna jego forma jest znana pod nazwą "ESP" (od angielskiego "Extra Sensory Perception"). Faktycznie więc wahadlarstwo i radiestezja w szczególności, zaś wszelkie formy ESP w ogólności, są niczym innym niż bezpośrednią wymianą informacji z ową inteligentną substancją która jest nośnikiem Boga. Wahadlarstwo i ESP są więc jednymi z najpowszechniej spotykanych obserwacji empirycznych, jakie nam naocznie dokumentują istnienie i inteligentne działanie Boga. Tyle że z jakichś powodów dotychczas nie potrafiliśmy zrozumieć ich jako odpowiedzi wywodzących się od owej inteligentnej substancji z "przeciw-świata". (Po wiecej szczegółów o zasadach działania wahadlarstwa i ESP patrz podrozdział I8 z tomu 5 monografii [1/4].)
           2. Instynkt zwierzęcy. Warto sobie przypomnieć, że wersję ESP posiadają również zwierzęta. U zwierząt owo ESP nazywane jest "instynktem". Znani są na ziemi najróżniejsi "zwierzęcy geniusze", u których ów "instynkt" jest tak silny, że są one w stanie rozwiązywać poprawnie problemy jakie przekraczają zdolności umysłów u wielu ludzi. Oczywiście, takie inteligentne działanie "instynktu" zwierzęcego nie byłoby możliwe, gdyby zwierzęta nie otrzymywały swoich odpowiedzi właśnie od owej inteligentnej substancji która tutaj nazywana jest Bogiem. Stąd "instynkt zwierzęcy", a szczególnie jego rzadkie przypadki pozwalające zwierzętom rozwiązywać problemy logiczne które przekraczają możliwości rozumowe nawet niektórych ludzi, jest kolejnym namacalnym dowodem na istnienie Boga. (Opisy niektórych zwierzęcych geniuszy oraz przykładów zamanifestowania się wysoce logicznej składowej w instynktach zwierząt, zawarte są w podrozdziałach I8.1 i I7 z tomu 5 monografii [1/4].)
           3. Fotografia Kirlianowska. Ów religijny "drugi świat" w którym Bóg rezyduje, przez totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywany "przeciw-światem", oddzielny jest od naszego świata nieprzenikalną barierą. Żadne więc peryskopy ani teleskopy nie pozwalają nam zaglądnąć do niego. Istnieje jednak technika którą nazywamy "fotografią Kirlianowską". Technika ta pozwala właśnie na fotografowanie tego co zawarte w owym "przeciw-świecie". Czyli faktycznie to owa "fotografia Kirlianowska" ujawnia nam obrazy ze świata zajmowanego przez "Boga ojca". Tyle że dotychczas ludzie o tym nie wiedzieli. Formułowali więc najróżniejsze dzikie spekulacje na temat co właściwie owa fotografia im ukazuje. Najbardziej przekonywujący eksperyment naukowy za pomocą którego fotografia Kirlianowska udowadnia nam swoją wartość jako "okna do tamtego świata", jest znany pod nazwą "efektu ducha liściowego". W eksperymencie tym nowy i ciągle żywy liść przecina się na połowę, a następnie fotografuje kamerą Kirlianowską tylko jedną połowę owego liścia. Na fotografii jednak po wywołaniu widoczny jest cały liść. Badacze tego szokującego zjawiska długo się głowili skąd się bierze podobizna owej brakującej i odrzuconej połowy liścia. W końcu doszli do wniosku, że musi to być "duch owego liścia" (stąd się wzięła nazwa dla owego eksperymentu "efekt ducha liściowego"). Jeśli więc się dobrze zastanowić, to ów eksperyment z "efektem ducha liściowego" udowadnia nam niezbicie że niezależnie od widzialnej przestrzeni "naszego świata", istnieje też dodatkowo niewidzialna dla ludzkich oczu przestrzeń "przeciw-świata". Właśnie w owej przetrzeni "przeciw-świata" rezyduje Bóg. Mamy więc już nawet urządzenie badawcze, tj. kamerę Kirlianowską, które umożliwia nam uzyskanie wglądu do owego "przeciw-świata". (Po wiecej szczegółów o fotografii Kirlianowskiej i jej wartości dowodowej patrz podrozdział H1.1.1 w monografii [1/4]. Z kolei "efekt ducha liściowego" opisany jest dokładniej w rozdziale C traktatu [7/2]. Jest on także omawiany w punkcie 6 oddzielnej strony internetowej poświęconej zjawisku telekinezy.)
           4. Kod genetyczny. Kod ten faktycznie jest bowiem rodzajem języka. Każdy zaś język musiał być opracowany i używany przez jakąś istotę rozumną. Kod genetyczny omawiany jest dokładniej w następnym punkcie #B3, oraz na odrębnej stronie o ewolucji.
           5. Fale elektromagnetyczne. Należą one bowiem do kategorii fal która najczęściej jest nazywana "falami powierzchniowymi". Z kolei owe fale powierzchniowe mogą być wytwarzane wyłącznie na granicy dwóch ośrodków. W warunkach więc w jakich fale elektromagnetyczne propagują się po wszechświecie, jedynym wytłumaczeniem tej ich natury jest, że formowane są one na granicy naszego "świata fizycznego" - w którym my mieszkamy, oraz tzw. "przeciw-świata" - w którym to przeciw-świecie mieszka właśnie Bóg. Znaczenie charakteru fal elektromagnetycznych jako jednego z licznych dowodów na istnienie Boga dodatkowo powiększa tzw. "przesunięcie ku czerwieni" światła odległych gwiazd - które wcale nie wywodzi się z "Efektu Dopplera" jak to przewrotnie wmawia ludziom dzisiejsza oficjalna astronomia. Więcej na temat owej dowodowej wartości fal elektromagnetycznych oraz "przesunięcia ku czerwieni" wyjaśnione jest w punktach #D2 i #D2.1 odrębnej strony dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
* * *
       Powyżej wskazanych zostało jedynie kilka przykładów najbardziej znanego materiału dowodowego na istnienie Boga. Znacznie pełniejszy i bardziej dokładny wykaz owego materiału dowodowego przytoczony został na totaliztycznej stronie god_proof_pl.htm - zawierającej zestawienie dowodów naukowych że Bóg faktycznie istnieje, a także w punktach #F1, #F2 i #F3 odrębnej strony internetowej biblia.htm (która opisuje tajemnice Biblii autoryzowanej przez samego Boga).


#B3. Czy sformułowany już został formalny dowód naukowy totalizmu na istnienie Boga, oraz czy i dlaczego dowód ten jest dla nas wiążący:

       Formalny dowód naukowy na istnienie Boga opublikowany został już w 2000 roku (w więc sporo lat temu) w podrozdziałach od I3.3 do I3.3.3 z tomu 5 monografii naukowej [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Faktycznie to zrealizowanie konstrukcji owego dowodu zostało w owych podrozdziałach powtórzone aż za pomocą trzech fizykalnych metod naukowego dowodzenia. To zaś dokumentuje, że naukowego udowodnienia tak oczywistej prawdy jak istnienie Boga, daje się dokonać aż na kilka odmiennych sposobów. Dowód naukowy że Bóg faktycznie istnieje jest dla nas równie wiążący jak wszelkie inne dowody naukowe - przykładowo jak dowody że Ziemia jest okrągła, czy że boki trójkąta prostokątnego spełniają równanie Pitagorasa. Dla naszego własnego dobra powinniśmy też uwzględniać wskazania tego dowodu we wszystkim co czynimy. Wszakże jeśli go nie będziemy uwzględniali wówczas podejmowali będziemy w swym życiu działania które przeciwstawiają się temu co Bóg od nas wymaga. Z kolei za przeciwstawianie się istocie tak potężnej jak Bóg, nieuchronnie czekają nas niezbyt dla nas przyjemne konsekwencje. Jeśli zaś uwzględniamy w naszym życiu wskazania tego dowodu, wówczas w niemal wszystkim co czynimy będziemy skłonni uwzględniać to czego Bóg od nas się spodziewa. To zaś jest kluczem do przyszłego zbierania owoców i nagród jakie Bóg sowicie rozdziela tym co realizują jego nakazy.
       W drugim semestrze 2007 roku przez dziwne zrządzenie Boga dane mi było prowadzenie serii wykładów z logiki matematycznej na Uniwersytecie w Korei. Jednym z "produktów ubocznych" owych wykładów było, że do trzech wersji dowodów na istnienie Boga przeprowadzonych poprzednio metodami fizykalnymi, mogłem teraz dodać jeszcze jedną wersję formalnego dowódu naukowego na istnienie Boga przeprowadzonego metodami logiki matematycznej. Ponieważ dowód ten jest krótki, przytaczam go poniżej dla użytku tych co zechcą z nim się zapoznać i go prześledzić. Niemniej po dalsze informacje na jego temat warto sięgnąć do podrozdziału I3.3.4 z tomu 5 najnowszej monografii [1/5]. Twierdzenia wyjściowe tego dowodu na istnienie Boga dotyczą tzw. "kodu genetycznego" którego dokładniejszy opis zawarty jest na stronie o ewolucji. Oto więc ów formalny dowód na istnienie Boga przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej (odnotuj że dla ścisłości używam w nim terminologii angielskojęzycznej, ponieważ polskie terminy logiki już nieco mi się pozapominały - w nawiasach przytaczam jednak odnalezione w słownikach polskojęzyczne odpowiedniki tych terminów):
       Theorem (teoremat, teza do dowiedzenia):
           "Bóg istnieje".
       Basis propositions (wyjściowe ustalenia-twierdzenia naukowe, przesłanki):
           (1) Kod genetyczny spełnia wszystkie cechy inteligentnych kodów zaś-i zgodnie z Teoria Komunikacji Shannona wszystkie kody są odmianami języków. Wszystkie języki są formowane przez istoty rozumne.
           (2) Stworzenie pojedynczego "języka genetycznego programowania" który byłby zdolny do zaprogramowanie i wyrażenie kodami genetycznymi wszystkich cech dla całej tej ogromnej liczby i różnorodności żyjątek które zamieszkują Ziemię wymagało działania albo jednej nadrzędnej istoty o nadprzyrodzonej wiedzy, mocy i wydajności Boga, albo też ogromnej liczby jednomyślnie ze sobą kooperujących istot ludzko-podobnych o zdolnościach i wydajności zbliżonych do ludzkich. Fakt że cechy niezliczonych żyjątek zamieszkujących Ziemię zostały jednak zaprogramowane i wyrażone z użyciem jednego i tego samego, koherentnego "języka genetycznego kodowania" zupełnie eliminuje możliwość że kody genetyczne istot ziemskich zostały zaprogramowane przez dużą liczbę jednomyślnie ze sobą kooperujących istot ludzko-podobnych o zdolnościach i wydajności zbliżonych do ludzkich.
          
(Wyjaśnienie uzupełniające ten "set of premises" (ciąg przesłanek): Historia rozwoju języków i kodów dowodzi, że szereg ludzko-podobnych istot rozumnych używających jakiegoś języka lub kodu, nigdy NIE jest w stanie jednomyślnie ze sobą kooperować, dlatego z czasem zawsze stopniowo wprowadza liczne warianty do gramatyki, słownictwa, struktury, itp., w językach których używa. Stąd duża liczba ludzko-podobnych istot pracujących nad rozwojem życia, podobnie jak przypadkowa ewolucja, albo z czasem musiałaby całkowicie wyeliminować użycie kodów genetycznych, albo też w przypadku używania tych kodów, dla każdego gatunku żyjątek stopniowo rozwinęłyby zupełnie odmienne struktury i zawartości tych kodów.)
           (3) Bóg nieistnieje albo istnieje. Używanie przez Boga jednego i tego samego, koherentnego "języka genetycznego kodowania" dla wszystkich żyjątek zamieszkujących Ziemię zupełnie eliminuje możliwość że Bóg nie istnieje.
       Proof (dowód):
           (1) Pierwsze ustalenie wyściowe przetransformujemy za pomocą tautological form (tautologicznej formy) metody zwanej "hypothetical syllogism" ("sylogizm hipotetyczny"). Forma ta przyjmuje zapis [(p =>q) && (q => r)] => [p => r], w której assertion (twierdzenie) "p" jest "kod genetyczny spełnia wszystkie cechy inteligentnych kodów", podczas gdy assertion "q" jest "zgodnie z Teorią Komunikacji Shannona wszystkie kody są odmianami języków", z kolei assertion "r" jest "Wszystkie języki są formowane przez istoty rozumne". Transformacja owego ustalenia implies (implikuje) conclusion (wniosek) że "kod genetyczny został uformowany przez istotę rozumną".
           (2) Przyjmując tą conclusion (wniosek) za jedną z assertions (twierdzeń) następnej fazy łańcucha dedukcyjnego i używając metody nazywanej "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, otrzymujemy następny wniosek łańcucha dedukcyjnego. Wniosek ten stwierdza, że "jeden i ten sam, koherentny "język genetycznego kodowania" występujący w ogromnej liczbie żyjątek zamieszkujących Ziemię musiał zostać uformowany przez jedną nadrzędną istotę rozumną o nadprzyrodzonej wiedzy, mocy i wydajności Boga."
           (3) Ostatnia para propositions (twierdzeń) pozwala na wysunięcie ostatecznego conclusion (wniosku) metodą zwaną "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q. W formie tej assertion (twierdzenie) "p" jest "Bóg nieistnieje", zaś assertion "q" jest "Bóg istnieje". Ów ostateczny wniosek stwierdza "Bóg istnieje".
       Conclusion (wniosek końcowy):
           Powyższy inference chain (łańcuch wnioskowania) jednoznacznie więc dowiódł prawdę teorematu, że "Bóg istnieje".
* * *
       Na użytek tych z czytelników którzy nie są obznajomieni z notacjami które używam w powyższym dowodzie wyjaśnię, że symbolami "p", "q", oraz "r" oznaczone są kolejne "assertions" (twierdzenia) poddawane logicznym transformacjom w przedstawionym to dowodzie. Natomiast symbolami "&&", "||", oraz "=>" oznaczone są operatory logiczne "and" (i), "inclusive or" (lub, albo), oraz "implies" (implikuje "jeśli ... => to wówczas ...").
       Warto tutaj też nadmienić o zasadności powyższego dowodu. Ponieważ dowód ten opiera się wyłącznie na formach tautologicznych poszczególnych metod, jest on ważny dla wszystkich wartości parametrów używanych w nim zmiennych. Stąd praktycznie jest on niepodważalny. Gdyby ktoś chciał go podważyć, musiałby najpierw podważyć zasadność logiki matematycznej. Owa zaś logika jest fundamentem całej tej ogromnej liczby dowodów matematycznych które z dużym sukcesem od wielu pokoleń używa efektywna i precyzyjna dyscyplina matematyki. Skoro więc tak silny dowód na istnienie Boga dał się w końcu nam opracować, warto teraz poważnie się zastanowić, czy faktycznie żyjemy w zgodzie z tym dowodem. Wszakże dotychczasową wiarę w Boga dowód ten zamienia teraz w wiedzę i pewność istnienia Boga.
       W tym miejscu powinienem poinformować, że wydatnie poszerzone opisy powyższego dowodu, uzupełnione o fotografie i o dodatkowy materiał dowodowy, zaprezentowane są na odrębnej strony internetowej god_proof_pl.htm - zawierającej zestawienie dowodów naukowych że Bóg faktycznie istnieje. Wysoce rekomenduję zaglądnięcie do tamtej strony.
       Zaprezentowana powyżej procedura dowodzenia użyta również została w kilku innych dosyć ważnych dla każdego z nas formalnych dowodach naukowych. Mianowicie m.in. pozwoliła ona również dowieść formalnie że przeciw-świat istnieje. (Przeciw-świat to naukowa nazwa przyporządkowana światowi odmiennemu niż nasz świat fizyczny, w którym właśnie mieszka Bóg, zaś który religie i folklor ludowy nazywają "tamtym światem".) Formalny dowód naukowy na istnienie przeciw-świata przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej zaprezentowany został w punkcie #D3 odrębnej strony internetowej poświęconej Konceptowi Dipolarnej Grawitacji, a także w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 najnowszej monografii [1/5]. Ta sama procedura pozwoliła również dowieść formalnie że to "Bóg stworzył ludzi". Formalny dowód naukowy na stworzenie ludzi przez Boga przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej zaprezentowany został w punkcie #B6.2 odrębnej strony internetowej poświęconej omówieniu ewolucji, a także w podrozdziale I1.4.1 z tomu 5 najnowszej monografii [1/5]. Formalny dowód naukowy że ludzie posiadają duszę zaprezentowany został w punkcie #C1.1 strony internetowej o nirwanie. Z kolei formalny dowód naukowy że Bóg autoryzował Biblię jest zaprezentowany w punkcie #B1 strony internetowej biblia.htm - o tajemnicach Biblii autoryzowanej przez samego Boga.


#B4. Jak Bóg wygląda:

Motto: "Zgodnie z totalizmem my żyjemy w Bogu, zgodnie z religiami Bóg żyje w nas."

       Bóg faktycznie wcale NIE jest osobą, jak to nam się wmawia. (Powinienem przy tym ponownie tutaj podkreślić, że przez pojęcie "Bóg" ta strona rozumie najbardziej nadrzędne źródło inteligencji i świadomości wszechświata, czyli samo-świadomą kombinację trzech składowych do której Biblia i religia chrześcijańska referują pod nazwą "Świętej Trójcy" - złożonej z "Boga Ojca", "Ducha Świętego", oraz "Syna Boskiego".) Mianowicie Bóg jest to samo-myśląca kombinacja trzech składników, takich jak: (1) inteligentna "przeciw-materia" (czyli rodzaj jakby "płynnego komputera" zawartego w odrębnym, równoległym, oraz niewidzialnym dla ludzi świecie nazywanym przeciw-światem), (2) naturalny samo-świadomy "program" rezydujący w owej "przeciw-materii", oraz (3) wszelkie "manifestacje" które ów "program" dynamicznie formuje z owej inteligentnej "przeciw-materii" - takie jak atomy, planety, ciała ludzkie, światło, itp. Tak się dzieje, ponieważ to owa inteligentna płynna substancja z przeciw-świata, nazywana "przeciw-materią", jest nośnikiem atrybutow intelektualnych umożliwiających powstanie i działalność samoświadomego programu który formuje myślącą składową Boga. To bowiem owa przeciw-materia w stanie naturalnym jest zdolna do urzeczywistniania procesu myślenia i do zapamiętywania informacji. Będąc zaś takim skupiskiem myślącej substancji i zawartych w niej programów, Bóg nie posiada kształtów będących możliwymi do zdefiniowania na naszym obecnym poziomie wiedzy. A bardziej ściśle - kształt Boga jest jednocześnie kształtem wszechświata. (Niestety, na obecnym poziomie naszej wiedzy nie wiemy jaki dokładnie jest kształt całego wszechświata.) Wszystko jednak na to wskazuje, że kształt wszechświata wcale NIE ma zarysu zbliżonego do figury człowieka. Wręcz przeciwnie, przykładowo dodukcje przeprowadzone w ramach filozofii totalizmu oraz bazujące na definicji energii wykazują, że najprawdopodobniej kształt całego wszechświata jest zbliżony do niedbale przez kogoś zmiętego, cienkiego i pozwijanego "naleśnika". (Owe dedukcje na temat kształtu wszechświata opublikowane są w podrozdziale JE3.7.1 z tomu 9 monografii [1/4].)
       W tym miejscu czytelnika może zainteresować "kto" i dlaczego jest zainteresowany we wmówieniu ludziom, że Bóg wygląda jak człowiek. Otóż istnieje taki "ktoś". Czyni on to też z dosyć niskich pobudek. Chodzi mu bowiem o to, że wmawiając ludziom iż Bóg wygląda jak człowiek, tyle że posiada różne szczególne moce, ten wmawiający jest w stanie powtarzalnie podszywać się pod Boga. To właśnie z powodu podszywania się tego kogoś pod Boga, tylu ludzi widuje Boga. (Prawdziwy Bóg nie pokazuje się ciągle żyjącym ludziom. Zamieszkuje wszakże w odrębnym świecie, ma kształt i wymiary całego wszechświata, ludzie zaś mieszkają w jego jakby ciele. Pokazuje się jednak w formie promienia światła, oraz konwersuje z ludźmi, już po śmierci.) Owych zajadłych konkurentów Boga, którzy wprost uwielbiają podszywać się pod niego, kiedyś nazywano "diabłami", "serpentami", lub "smokami". Obecnie nazywa się ich "UFOnautami". Więcej na ich temat wyjaśnione zostało w części #F tej strony, a także na odrębnych stronach internetowych evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, ufo_pl.htm - o UFOnautach, day26_pl.htm - o tsunami zaindukowanym technicznie przez UFOnautów, cloud_ufo_pl.htm - o chmurach ukrywających UFO, antichrist_pl.htm - o Antychryście, oraz na całym szeregu innych totaliztycznych stron. Kilka podstawowych informacji na ich temat zaprezentowanych jest także w punkcie #F2 poniżej.


#B5. Czy Bóg faktycznie składa się z "Ojca", "Ducha Świętego", oraz "Syna" - tak jak to stwierdza religia chrześcijańska:

       Tak! Totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji potwierdzają w sposób naukowy, że to co zwykle określamy jednym słowem Bóg, faktycznie złożone jest aż z trzech zasadniczych składowych. Co ciekawsze, nazwy "Bóg Ojciec", "Duch Święty", oraz "Syn Boży" nadane tym składowym przez starożytnych Izraelitów w celu ich opisania, naprawdę doskonale odzwierciedlają ich esencję. Oczywiście w dzisiejszych czasach kiedy posiadamy miniaturowy model budowy i działania wszechświata w postaci komputera, możemy sobie pozwolić na znacznie precyzyjniejsze opisanie i zdefiniowanie tych trzech podstawowych składowych Boga. I tak, zgodnie z totalizmem i Konceptem Dipolarnej Grawitacji, to co starożytni Izrelici nazywali Bogiem Ojcem, obecnie bardziej trafnie możemy opisać nazwą "płynny (wszechświatowy) komputer" (albo "UC" od angielskiego "universal computer"). Jest to bowiem całość inteligentnego płynu zwanego "przeciw-materia" - który to płyn jest zdolny do myślenia w stanie naturalnym, a stąd który jest dostarczycielem inteligencji dla tego co obecnie nazywamy Bogiem. Stanowi on więc jakby naturalny odpowiednik dla mikroprocesora i obwodów logicznych z dzisiejszego komputera. Ten niezwykły płyn zawarty jest w odrębym świecie zwanym "przeciw-światem". Z kolei składowa Boga którą starożytni Izraelici nazywali Duchem Świętym, obecnie znacznie trafniej możemy nazywać "wszechświatowym intelektem" (albo "UI" od angielskiego "universal intellect"), albo też "ogromnym naturalnym programem". Jest to bowiem rodzaj naturalnego "systemu operacyjnego" dla całego wszechświata, czyli najbardziej nadrzędnego programu który zarządza pracą "wszechświatowego komputera". W końcu składowa Boga którą starożytni Izraelici nazywali Synem Bożym, obecnie znacznie trafniej możemy nazywać naszym "światem fizycznym" albo "światem materii". Jest to bowiem oddzielony od "przeciw-świata" nieprzenikalną barierą nasz świat fizyczny którym Bóg zarządza za pośrednictwem ustanowionych przez siebie praw. Reprezentuje on sobą jakby naturalną wersję urządzeń peryferyjnych każdego dzisiejszego komputera. Każdy indywidualny człowiek jest jego zasadniczą jednostką oraz cząstką.
       Warto odnotować z punktu #B8 poniżej, że istnieje ścisła hierarchia owych trzech składowych Boga. Pierwszą i pierwotną składową Boga jest w niej Bóg Ojciec - który istniał wiecznie i będzie istniał w nieskończoność. Drugą składową Boga jest żeński Duch Święty - której istnienie ma swój początek, bowiem pojawiła się Ona w wyniku naturalnej ewolucji. Trzecią składową Boga jest Syn Boży - który został stworzony przez Ducha świętego poprzez odpowiednie zaprogramowanie kształtów przyjmowanych przez najróżniejsze manifestacje owego inteligentnego "płynnego komputera" zwanego Bogiem Ojcem.
       Wyczerpujące opisy owych trzech zasadniczych składowych Boga, dostarczone są w podrozdziałach I3.2, I2 i I1 z tomu 5 monografii [1/4]. Z kolei "przeciw-materia" jest także opisana na tej stronie w punkcie #J2 poniżej. Podstawowe informacje o owych składowych, a także o przeciw-materii i przeciw-świecie zaprezentowane również zostały na odrębnych stronach internetowych o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, oraz o inteligentnie sterowanej ewolucji człowieka.


#B5.1. Ilu w takim razie Bogów naprawdę istnieje oraz czy dostępny jest jakiś empiryczny materiał dowodowy że jest tylko jeden Bóg:

       Owa "Święta Trójca" opisywana w poprzednim punkcie #B5, faktycznie reprezentuje trzy podstawowe składniki tej samej pojedynczej istoty boskiej. Rozgraniczanie pomiędzy nimi jest więc rodzajem klinicznego "rozdzialania włosa na czworo", podobym do rozróżniania pomiędzy ludzkim ciałem, umysłem i podświadomością przez dzisiejszych lekarzy, czy do odróżniania hardware, software i peryferiów przez dzisiejszych specjalistów komputerowych. Innymi słowy, owe trzy podstawowe składowe Boga, tj. Bóg Ojciec, Duch Święty, oraz Syn Boży, wcale NIE zaprzeczają faktowi że istnieje tylko jeden Bóg, a ściślej tylko jedna nadrzędna i samoświadoma istota boska.
       Istnienie tylko jednego Boga wcale jednak NIE przeszkadza różnym ludziom używającym odmiennych języków do referowania do tej jedynej istoty boskiej pod wieloma odmiennymi imionami. Jest to sytuacja naturalna. Wszakże przykładowo imię mojego patrona, "Świętego Jana" też w różnych językach jest pisane i wymawiane odmiennie np. jako "Jan", "Johan", "John", "Ian", "Giovanni", "Juan", itp. Jeśli więc ktoś pozestawia razem odmienne imiona pod którymi ów jedyny Bóg jest znany w różnych językach, wówczas okaże się że imion tych jest aż kilkaset. To zaś powoduje, że zwolennicy tzw. "ateizmu" wykorzystują istnienie wielu nazw dla tego samego Boga, jako jednego ze swoich koronnych argumentów jakoby uzasadniających że Boga wcale nie ma. Typowo bowiem jeśli prowadzi się dyskusję o Bogu z jakimś ateistą, wówczas ów ateista natychmiast zapytuje "a o którym Bogu Ty się wypowiadasz?". Dlatego dosyć istotnym jest dla nas poznanie jaki materiał dowodowy potwierdza, że faktycznie istnieje tylko jeden Bóg, a nie cała chmara odmiennych Bogów, oraz że wszystkie religie świata tak naprawdę to modlą się do tego samego, jedynego Boga.
       Jednym z najlepszych dowodów na istnienie tylko jednego Boga, jest brak walki i wojen pomiędzy bogami. Jak to łatwo udokumentować na otaczającej nas rzeczywistości, kiedykolwiek więcej niż jedna istota współzawodniczy o dostęp do danego (tego samego) surowca, wówczas istoty te z czasem zaczynają walczyć pomiędzy sobą. Gdyby więc istniało więcej niż jeden Bóg, wówczas bogowie ci zmuszeni byliby konkurować pomiędzy sobą np. o granice swoich wpływów na ludzi, o określone podziały świata, itp. W rezultacie, z upływem czasu nieodwołalnie wybuchłaby pomiędzy nimi jakaś wojna. Wojna zaś pomiędzy Bogami byłaby ogromnie niszczycielska i my ludzie napewno byśmy odnotowali jej istnienie. Ponieważ zaś takiej wojny nie widzimy, to oznacza, że z całą pewnością w chwili obecnej musi już istnieć tylko jeden Bóg.


#B6. Czy Bóg posiada "osobowości":

       My ludzie nawykliśmy sądzić, że każdy ma tylko jedną tzw. "osobowość". Wszakże pamiętamy że jakiś nasz krewniak, znany zrzęda, jedyne co potrafił to zrzędzić, zaś nasz kolega dowcipniś, jedyne co potrafi to dowcipkować ze wszystkiego. Tymczasem liczba drastycznie odmiennych osobowości przyjmowanych, używanych i imitowanych przez Boga sięga około setki. Tyle że osobowości te są uformowane w hierarchiczną strukturę jakby piramidy. Z empirycznych badań nad tymi osobowościami Boga skompletowanych przez totalizm wynika, że ich opis który okazuje się być najbliższy rzeczywistości, zawarty został w religii hinduizmu - patrz punkt #B6.1 poniżej. Oprócz bowiem owej najdoskonalszej osobowości rezydującej na szczycie piramidy, wszystkie inne osobowości Boga wykazują posiadanie jakby ludzkich niedoskonałości. Te zaś bliskie podstawy owej piramidy wykazują wręcz szatańskość. Na wiele z nich natykamy się w życiu powtarzalnie i możemy je nawet rozpoznawać po ich cechach, zachowaniu, głosie, ulubionych powiedzeniach, itp. Są one wszakże tak zaprojektowane aby możliwie najlepiej ilustrować cechy charakterystyczne i zachowania określonych religijnych postacji. Przykładowo, na obszarach w którym dominuje chrześcijaństwo, często spotykanymi osobowościami jest Jezus, Archanioł Michał, oraz Szatan. Z kolei w obszarze panowania religii Taoizmu, często spotykaną osobowością jest tzw. "Monkey God" (tj. "bóg-małpa"). W końcu w obszarze Hinduizmu, często widywane są praktycznie wszystkie osobowości głównych deitów (bogów) hinduizmu. Co ciekawsze, te odmienne osobowości Boga jakby nawzajem ze sobą walczyły aby przejąć kontrolę nad naszym życiem. Stąd mamy okresy w życiu kiedy nad nami się wyżywa jakaś sadystyczna osobowość, potem kontrolę nad naszym życiem przejmuje np. jakiś żartowniś, potem np. mamy okres wyraźnej pomocy i sukcesów, itd., itp. Mi owe odmienne osobowości Boga walczące ze sobą o kontrolę nad naszym życiem, przypominają Panteon kłótliwych bogów greckich lub rzymskich, czy odmienne deity (reprezentacje) jedynego Boga hinduizmu. Ciekawe jednak, że nadrzędną w hierarchii owych niedoskonałych osobowości Boga jest rodzaj doskonałej, bezosobowościowej istoty która jakby stoi w cieniu, która nie utrzymuje bezpośrednich kontaktów z ciagle żywymi ludźmi i która decyduje jakimi niedoskonałymi osobowościami w jakim okresie życia mamy być potraktowani. Owa doskonała nadrzędna bezosobowościowa istota boska zdaje się też sprawiać kontrolę nad całością naszego życia - chociaż zawsze jakby działała ona z ukrycia i w sposób dla nas nieodnotowywalny.

Fot. #B1a. Fot. #B1b.
(a)
(b)

Fot. #B1ab: Brak odczucia bólu u wyznawców hinduizmu uczestniczących w religijnym rytuale "Thaipusam", odbywającym się corocznie około końca lutego w Kuala Lumpur, Malezja. Ciała tych osób zostały przejęte przez świadomość Boga która w przypadku każdego z nich imituje sobą jedną z kilkunastu bardzo charakterystycznych osobowości cechujących poszczególne deity hinduizmu. Aby udowodnić że ich ciała tracą cechy ludzkie, podczas owego rytuału penetrowani są oni ostrymi obiektami widocznymi na zdjęciach. Obiekty te ani NIE powodują u nich bólu, ani krwawienia. Po zaś wyjęciu tych obiektów, ich skóra samoczynnie się zamyka, NIE pozostawiając żadnej rany ani blizny. Aczkolwiek powyższe zdjęcia tego NIE ilustrują, osoby których ciała przejęte zostały przez owe osobowości deitów (bogów) hinduizmu faktycznie poruszają się, przyjmują niezwykłe pozy, wykonują charakterystyczne gesty, oraz wydają szczególne dźwięki, które są unikalne do tej osobowości która przejęła ich ciało. Kiedy zaś w końcu do ich ciała przywrócona zostaje ich własna świadomość, osoby te NIC nie pamiętają z całego doświadczenia. Jedyne więc co im pozostaje na pamiątkę z tego rytuału to zdjęcia wykonane przez ich rodziny oraz opisy ich niezwykłych zachowań powtórzone im przez osoby które im towarzyszyły. (Kliknij na powyższe zdjęcie aby zobaczyć je w powiększeniu.)
       Fot. #B1a (lewa): Jednym z częściej widywanych obrazów podczas owego rytuału Thaipusam, są właśnie męscy wyznawcy hinduizmu, u których w skórę pleców powbijanych zostało dzisiątki ostrych stalowych haków jakby na ryby. Do haków owych dołączone są sznurki które trzyma w ręku jeden z krewnych osoby poddającej się temu rytuałowi. Interesujące, że dane osobowości które przejęły ciała tych osób tak rwą się w górę po 272 schodach do ołtarza umieszczonego w Batu Cave, że krewniacy którzy trzymają te sznurki typowo muszą je powstrzymywać i zwalniać w ich rwaniu do góry.
       Fot. #B1b (prawa): Kobiety indyjskie uczestniczące w rytuale Thaipusam typowo przebijają swoje policzki długim ostrym szpikulcem. Jeśli zaś niosą na głowach dzbany z mlekiem wówczas przebijają sobie języki nieco mniejszym szpikulcem.
* * *
       Uczestnicy rytuału Thaipusam typowo biorą w nim udział dla spłacenia Bogu przysługi którą Bóg im już oddał. Mianowicie, w hinduiźmie istnieje tradycja, że w krytycznych sytuacjach wolno prosić Boga o jakąś przysługę, deklarując w zamian co się uczyni kiedy Bóg odda nam tą przysługę. Przykładowo, jeśli ktoś w rodzinie jest śmiertelnie chory, wówczas jeden z członków rodziny deklaruje w małej religijnej ceremonii, "Boże jeśli uzdrowisz tego członka mojej rodziny, ja następnego Thaipusam poniosę ..." (np. "kavadi"). Jeśli więc Bóg wypełni swoją stronę takiej umowy, wówczas osoba składająca ową deklarację musi wypełnić również swoją część umowy. Oczywiście, są różne poziomy poświęcenia jakie wyznawcy hinduizmu deklarują - zależnie od wagi przysługi o jaką proszą Boga. Przykładowo, najlżejszym poświęceniem jest wyniesienie do ołtarza w Batu Caves dzbana z mlekiem (dwa takie przypadki są widoczne na zdjęciu "b" powyżej). Bardziej znaczące poświęcenie polega na wyniesieniu do tego ołtarza palącego ręce naczynia z jakąś świętą płonącą substancją. Najbardziej zaś poświęcającym się czynem jest wyniesienie do ołtarza tzw. "kavadi" - czyli ciężkiego ozdobnego ołtarza hinduskiego. Ja aż przez kilka kolejnych lat mojej profesury w Malezji badałem co się dzieje podczas owych Thaipusam. Przez kilka też lat m.in. obserwowałem transformację jednego Europejskiego wyznawcy hinduizmu, który po przejęciu jego ciała przez którąś z osobowości Boga przyjmował pozy, wykonywał charakterystyczne gesty, oraz tańczył, dokładnie w taki sam sposób jak czynili to Indyjczycy o ciałach przejętych przez osobowości hinduskich bogów. A trzeba tutaj dodać, że owo bogactwo niezwykłych póz i gestów przyjmowanych przez hinduskich bogów jest tak duże, tak unikalne i tak orientalne, że NIE ma szansy aby jakikolwiek Europejczyk, nawet zawodowy tancerz czy aktor, był w stanie się ich nauczyć i je świadomie powtórzyć.


#B6.1. Jak zbiór odmiennych osobowości tego samego Boga opisywany jest przez religię hinduizmu:

       Religia hinduizmu przez wielu badaczy uważana jest za najstarszą na Ziemi. Jej obszerne święte skrypty, będące odpowiednikami Biblii, szacuje się jako mające co najmniej 5000 lat. Wygląda więc na to, że kiedy Bóg inspirował hinduizm wśród ludzi, najwyraźniej przekazał wówczas ludzkości jeden z najdokładniejszych opisów swoich własnych osobowości. Niestety, ten niemal doskonały w hinduiźmie obraz samego Boga, wcale NIE został tam uzupełniony równie klarownym wyjaśnieniem moralności, zasad i celów życia, itp. (Zapewne to dlatego Bóg zmuszony został potem stworzyć dalsze religie które dostarczały ludzkości informacji jakich brakowało w hinduiźmie.) Zgodnie z religią hinduizmu, istnieje tylko jeden Bóg, nazywany "Brahman". Nie ma on kształtu ani postaci i jest wszechobecny. Dlatego On sam nigdy NIE kontaktuje się z żywymi ludźmi. Kiedy jednak ów jedyny Bóg "Brahman" zdecyduje się pojawić wśród ciągle żyjących ludzi, wówczas czasowo stwarza on jedną z całego szeregu własnych ludzkich reprezentacji czy osobowości, które zaprojektował specjalnie dla siebie. Tyle że pod osobowość tą podpina (tj. "wciela") swoją własną świadomość i swój własny umysł. Każda odmienna z owych licznych reprezentacji, osobowości, czy wcieleń tego jedynego Boga "Brahman" jest opisana dokładnie jako odrębny tzw. "deita" hinduizmu. Ponieważ wyznawcy hinduizmu modlą się oddzielnie do każdej z tych odmiennych osobowości (czy "wcieleń") Boga, reszta świata wierzy błędnie że Hindusi mają więcej niż jednego Boga. Tymczasem naprawdę hinduizm uznaje tylko jednego Boga, który zależnie od natury swego kontaktu z ciągle żyjącymi ludźmi, może przyjmować formę dowolnego z całego szeregu owych "deitów" czy "wcieleń" (tj. tego deity który okazuje się najbardziej odpowiednim dla danego działania). Deity hinduizmu są uformowane w rodzaj piramidalnej hierarchii ilustrowanej ich powiązaniami rodzinnymi. Zaraz pod szczytem owej piramidy, czyli zaraz po "Brahman", położona jest hinduistyczna Święta Trójca najbardziej znaczących trzech z tych "deitów" - czyli odmiennych osobowości jedynego Boga. Obejmują one "stwórcę" (Brahma) który tworzy wszystko, "podtrzymywacza życia" (Visnu) który steruje życiem tego co już stworzone, oraz "niszczyciela" (Siva) który niszczy to co stare lub nieprzydatne aby przygotować miejsce na stworzenie czegoś nowego. W następnej warstwie owej piramidy znajdują się "potomkowie" owych trzech deit, np. "Ganesha" czy "Murugan" - którzy są synami "Siva" (inne deity też mają swoich licznych potomków). Potem jest następna warstwa np. "Hanuman", itd., itp. Im niżej dany deita jest położony w owej piramidzie, tym więcej jakby "ludzkich" niedoskonałości, przywar, złośliwości, oraz przejawów czasami wręcz szatańskiego zachowania on wykazuje w swoich kontaktach z ludźmi. Stąd legendy stwierdzają że np. już sam Siva miał raczej nietypowe "nawyki". Natomiast jego symowie to "przyjemniaczki" z którymi dzisiaj NIE chcielibyśmy mieć już nic do czynienia. Przykładowo w zachowaniu jego syna "Ganesha" udeżało żarłoctwo, lenistwo, okłamywanie, oraz oszukiwanie, podczas gdy "Murugan" (pokazany i częściowo opisany na "Fot. #1" ze strony parasitism_pl.htm) jest m.in. powodem dla którego Hindusi masowo okaleczają siebie samych podczas święta Thaipusam - tak jak to pokazano na "Fot. #B1ab" powyżej. Każdy też z owych deitów posiada swoją własną unikalną osobowość, tak że po jego zachowaniu wyznawcy hinduizmu bardzo łatwo mogą rozpoznać na którego deitę właśnie się natknęli.


#B7. Czy Bóg to "On" czy też "Ona":

       W Bogu jako całości dominuje męskość. Stąd jeśli Boga rozpatruje się jako całą pojedynczą nadrzędną istotę, wówczas należy do niego referować jako "On". Jak to bowiem zostanie wyjaśnione poniżej, męskie są dwie składowe Boga (z trzech istniejących), przez starożytnich Izraelitów nazywane "Bóg Ojciec" oraz "Syn Boży", zaś przez totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji zwane "wszechświatowy komputer" (UC) oraz nasz "świat materii". Stąd faktycznie, jeśli ktoś nie zaznaczy że referuje specyficznie do tej trzeciej, żeńskiej składowej Boga, wówczas powinien referować do niego jako do "On". Jednak trzeba również pamiętać, że trzecia składowa Boga, która przez starożytnych Izraelitów była nazywana "Duchem Świętym", zaś przez totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji jest zwana "wszechświatowym intelektem" albo (UI), wykazuje zdecydowane cechy żeńskie. Stąd owa składowa to "Ona".
       Na przekór że powyższe pytanie może wydawać się nieco naiwne, w dzisiejszej dobie galopującego feminizmu i wojny płci, staje się ono coraz bardziej na czasie. Wszakże to właśnie w obecnych czasach kobiety wymyśliły słynny feministyczny dowcip: "gdy Bóg stworzył mężczyznę ONA jedynie żartowała". Oczywiście, wobec rosnącej aktualności tego pytania, totalizm nie ma innego wyjścia niż wyjaśnić jakie jest jego oficjalne stanowisko w tej sprawie, oraz uzasadnić z czego to stanowisko wynika. Oto owo wyjaśnienie i uzasadnienie:
       Dyscyplina naukowa nazywana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji", a z nią również totalizm, oficjalnie zgadzają się z ustaleniami starożytnych Chińczyków, na temat esencji "męskości" czyli yang, oraz esencji "żeńskości" czyli yin. (Ustalenia te cytowane są pod koniec podrozdziału H2 z tomu 4 monografii [1/4]. Z kolei jedno z niezliczonych ich zastosowań praktycznych, odniesione do zasad zdrowego żywienia, wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej owoce tropiku.) Dyscypliny te zgadzają się więc, że esencją "męskości" czyli "yang" jest tzw. "dynamiczne pole dipolarne", czyli każde pole podobne do pola magnetycznego lub do dynamicznego pola formowanego np. przez powietrze przepompowywane w obwodzie zamkniętym przez odkurzacz domowy. Zgadzają się także, że esencją "żeńskości" czyli "yin" jest tzw. "statyczne pole monopolarne", czyli każde pole podobne do statycznego pola elektrycznego lub do dowolnego pola ciśnień, np. tego formowanego poprzez sprężenie powietrza w baloniku lub w dętce z koła samochodu. Stąd oficjalne stanowisko totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest, że "męskość" wyrażona jest "dynamicznym polem dipolarnym", zaś "żeńskość" wyrażona jest "statycznym polem monopolarnym".
       Jak to wyjaśniono w podrozdziałach H4.2, H5.1 i H5.2 z tomu 4 monografii [1/5] i [1/4], budowa i działanie "przeciw-świata" są takie, że dominującym w nim jest "dynamiczne pole dipolarne". Nawet bowiem kiedy w przeciw-świecie formowane są lokalne "statyczne pola monopolarne" z których formowane są np. pola elektryczne, owe pola statyczne ciągle utrzymywane są w stanie stabilności przez dynamiczne pola dipolarne. To zaś praktycznie oznacza, że składowa Boga przez totalizm nazywana "wszechświatowym komputerem" (UC) zaś przez starożytnych Izraelitów nazywana "Bogiem Ojcem", faktycznie reprezentuje sobą esencję "męskości", czyli jest to "On". Z kolei składowa Boga która przez totalizm nazywana jest "wszechświatowym intelektem" (UI), zaś przez starożytnych Izraelitów nazywana była "Duchem Świętym" w rzeczywistości jest uformowana jako typowe statyczne pole monopolarne. Wszakże jest to rodzaj algorytmu albo nadrzędnego programu. Czyli "wszechświatowy intelekt" albo "Duch Święty" reprezentuje sobą esencję "żeńskości", czyli jest to "Ona". (Niektóre z konsekwencji faktu że owa składowa Boga jest "idealną kobietą" wyjaśnione zostały w punkcie #F3 strony internetowej o totaliźmie.) W końcu dominującym polem pierwotnym w świecie materii jest pole grawitacyjne. Zgodnie zaś z Konceptem Dipolarnej Grawitacji pole grawitacyjne jest dynamicznym polem dipolarnym. Czyli izraelicki "Syn Boży" to również "On". W sumie, z trzech składników Boga, dwa reprezentują esencję męskości, zaś jeden reprezentuje esencję żeńskości. Stąd jako całość Bóg jest bardziej męski niż żeński. Jakakolwiek więc by nie była reakcja na niniejsze stwierdzenie, oficjalne stanowisko totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest takie, że w Bogu jako w całości dominuje "męskość", czyli że jest to "On". Niemniej jednocześnie totalizm oficjalnie potwierdza, że Bóg zawiera w sobie jedną za to najważniejszą składową (tj. "Ducha Świętego" albo "wszechświatowy intelekt"), którą jest "Ona". Jak to wyjaśniono na stronie o ewolucji, to właśnie owa boska składowa "idealnej kobiety" stworzyła świat fizyczny i ludzi. To "Ona" nadała ludzkim kobietom większość ze swoich własnych cech. To też "Ona" nakłada na nas określone wymagania do spełnienia i decyduje o naszych losach - patrz punkt #F3 strony o totaliźmie.


#B8. Skąd Bóg się wziął - czyli jak wyglądała samo-ewolucja Boga:

       Pierwsza, a jednocześnie najbardziej pierwotna składowa Boga istnieje od nieskończoności. To właśnie o niej religie stwierdzają, że Bóg istniał od zawsze. Jest to ta składowa Boga, którą chrześcijaństwo nazywa "Bogiem Ojcem" albo "Przedwiecznym" (np. patrz Biblia, Daniel 7:9-22), natomiast Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa "płynnym (wszechświatowym) komputerem", albo "gigantyczą kroplą płynnej przeciw-materii" - po więcej szczegółów na jej temat patrz punkty #B2 i #B3 odrębnej strony o ewolucji. Natomiast druga składowa Boga wyewolucjonowała się samorzutnie w owego inteligentnego płynu zwanego "przeciw-materią", jaki obecnie zapełnia odrębny świat istniejący równolegle do naszego świata fizycznego. Ta druga składowa Boga przez chrześcijaństwo nazywana jest "Duchem świętym" albo "Słowem" - patrz Ewangelia św. Jana 1:1-14. Powodem takiej właśnie jej nazwy jest że owa druga składowa Boga faktycznie jest naturalnym programem działającym wewnątrz rodzaju płynnego komputera jakim jest inteligentna przeciw-materia. W czasach zaś kiedy powstawały religie, ludzie nie znali jeszcze pojęcia "program". Używali więc pojęć które są pokrewne do "programu", czyli pojęć "duch" albo "słowo". ("Słowo" to informacja, czyli "algorytm", czyli "program".) Przykładowo, bibilijne zdanie "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.", zawarte w Ewangelii św. Jana 1:1, w dzisiejszych czasach byśmy wyrazili znacznie precyzyjniej zdaniem "Początkiem wszystkiego był Program, a Program ten zawarty był w przeciw-materii, i Program ten reprezentował Boga." Filozofia totalizmu ową drugą (samo-wyewolucjowaną) składową Boga nazywa "wszechświatowym intelektem". Trzecia składowa Boga, przez chrześcijaństwo nazywana "Synem Bożym", zaś przez totalizm nazywana "naszym światem fizycznym", została stworzona przez drugą składową Boga, czyli przez wszechświatowy intelekt, poprzez odpowiednie zaprogramowanie kształtów formowanych z pierwszej składowej Boga - czyli z płynnego komputera.
       Samo-ewolucja drugiej składowej Boga (tj. "Ducha Świętego" albo "wszechświatowego intelektu") była niemal podobna do dzisiejszych wyobrażeń nauki ziemskiej na temat przypadkowej ewolucji człowieka. Tyle że ewolucja Boga była nieco bardziej dramatyczna, a jednocześnie strukturalnie znacznie prostrza. Szczegółowy opis procesu stopniowej samo-ewolucji owej składowej Boga zaprezentowany został na dwóch odrębnych stronach internetowych, mianowicie w punkcie #B2 strony o ewolucji, a także w "części I" odrębnej strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. Gorąco rekomenduję zaglądnięcie na obie owe strony. Opisana jest tam bowiem nie tylko ewolucja drugiej składowej Boga, ale także późniejszy proces tworzenia naszego świata fizycznego, oraz proces inteligentnie sterowanej ewolucji człowieka.


#B9. Dlaczego Bóg starannie ukrywa przed ludźmi swoje istnienie - czyli "wolna wola" oraz "Kanon Niejednoznaczności" które ograniczają wiele działań Boga:

       Wyobraźmy sobie jak ludzie by zareagowali gdyby Bóg nagle pojawił się na niebie i zacząć walić piorunami w każdego kto ma odmienną opinię od Niego samego. Oczywiście, w takiej sytuacji każdy z Nim by się we wszystkim zgadzał. Aby zaś przypadkowo NIE mieć w jakiejś sprawie odmiennego poglądu niż Bóg, wszyscy by się bali mieć jakikolwiek własny pogląd. Dlatego cała twórczość ludzi i wszelkie poszukiwania nowej wiedzy by natychmiast zaniknęły. Aby więc umożliwić wypałnianie przez ludzi ich roli "mrówek" obierających szkielet prawdy z mroków niewiedzy - tak jak to wyjaśniono w punkcie #C1 tej strony, Bóg zmuszony był dać ludziom tzw. "wolną wolę". Owo zaś danie "wolnej woli" ma swoje konsekwencje. Przykładowo, Bóg NIE może ludziom się pokazać na oczy, bo natychmiast by utracili ową "wolną wolę". Bóg NIE może też dokonać niczego w taki sposób aby natychmiast stało się jasne że to właśnie Jego działanie.
       Aby więc NIE odbierać ludziom owej "wolnej woli", wszystko co tylko Bóg czyni musi być dokonywane zgodnie z generalną zasadą którą totalizm nazywa kanonem niejednoznaczności. Kanon ten opisywany jest w podrozdziale JB7.4 z tomu 7 monografii [1/4]. Ów "kanon niejednoznaczności" stwierdza, że nic we wszechświecie nie może być całkowicie jednoznaczne i pozbawione źródeł wątpliwości, bowiem wówczas skonfrontowanym z tym ludziom odbierałoby to wolną wolę oraz prawo do swobody wyboru swych poglądów i drogi przez życie. To właśnie z powodu owego kanonu każdy prawdziwy cud musi dawać się wytłumaczyć na wiele odmiennych sposobów. To właśnie też z powodu działania tego kanonu każdy dowód na istnienie Boga można próbować wyjaśniać w ateistyczny sposób.
       Prawdopodobnie najbardziej drastyczną konsekwencją "kanonu niejednoznaczności" jest że Bóg musi celowo podejmować posunięcia aby ludzie NIE byli pewni faktu jego istnienia - tak jak to wyjaśnione zostało w punkcie #F2 strony internetowej evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi. W praktyce to oznacza, że sam Bóg musi też promować na Ziemi nie tylko ateizm, ale także brak moralności, szatańskie zachowania, filozofię pasożytnictwa, itp. Znaczy Bóg musi nie tylko być Bogiem, ale również musi symulować Szatana.
       "Kanon niejednoznaczności" jest dyskutowany w większej rozciągłości w "części #F" strony biblia.htm - o tajemnicach Biblli autoryzowanej przez samego Boga, a także w "części #C" strony will_pl.htm - o utrzymywaniu wolnej woli indywidualnych ludzi i o sterowaniu całą cywilizacją ziemską.


#B10. Czy Bóg napisał swoją własną "autobiografię":

       TAK, Bóg sam napisał swoją własną autobiografię. Nazywa się ona Biblia zaś dokładniejszy opis jej niezwykłych cech zawarty jest na totaliztycznej stronie biblia.htm - o tajemnicach Biblli autoryzowanej przez samego Boga. Oczywiście, w pisaniu swojej własnej biografii (czyli Biblii) Bóg także zmuszony był wypełniać "Kanon Wieloznaczności" opisany w poprzednim punkcie #B9. To dlatego tylko niewielki procent ludzi odnotowuje że Biblia faktycznie jest autobiografią napisaną i autoryzowaną przez samego Boga.


#B11. Jakie są dwie podstawowe zasady egzekwowania nieograniczonych możliwości wykonawczych Boga - czyli (1) trwałe "tworzenie" istot obdarzonych tzw. wolną wolą, oraz (2) "symulacja" (tj. jakby "tymczasowe tworzenie") istot pozbawionych owej wolnej woli:

       Postawmy się przez chwilę w sytuacji Boga, a ściślej w sytuacji którejś z licznych osobowości Boga jaka odznacza się dużym poczuciem humoru. I tak będąc w sytuacji Boga z humorem, najpierw stworzylibyśmy jakiegoś człowieka, nazwijmy go Jan, któremu dalibyśmy "wolną wolę" aby mógł wyznawać własne poglądy, oraz dalibyśmy mu relatywnie długie życie - aby miał czas owe poglądy poopisywać w swoich monografiach. Potem jednak postanowilibyśmy się nieco rozerwać. Więdząc więc że ów Jan interesuje się UFO, od czasu do czasu tworzylibyśmy krótkotrwale istoty które ów Jan uważałby za UFOnautów, którym jednak NIE dalibyśmy "wolnej woli" ani duszy, a pod które z poczucia humoru podszywalibyśmy naszą własną humorystyczną osobowość. Oczywiście, po każdym skonfrontowaniu ich z Janem, istoty te anihilowalibyśmy. Wszakże mając boskie moce wykonawcze, moglibyśmy istoty te tymczasowo tworzyć ponownie za każdym razem kiedy by nam były potrzebne.
       Powyższa sytuacja, aczkolwiek czysto hipotetyczna, doskonale wyjaśnia dwa odmienne rodzaje "tworzenia" które Bog dokonuje. Pierwsze "tworzenie" służy powołaniu do życia m.in. trwałych istot, np. ludzi, które otrzymują własną "wolną wolę", własną "samo-świadomość", własną "duszę", oraz własne "życie". Natomiast owa druga odmiana "tworzenia" w dzisiejszych czasach nazywana byłaby już odmiennym słowem symulacja. Mianowicie, Bóg tworzy to coś tylko tymczasowo, zaś usuwa to natychmiast po tym jak przestaje mu to być potrzebne. Jeśli to coś symuluje jakąś istotę żywą, wówczas Bóg wcale temu NIE daje ani "świadomości", ani "wolnej woli", ani "duszy", ani "życia", a jedynie tymczasowo "podpina" do tego swoją właśną świadomość i czyni tego rękami i ciałem wszystko to co leży w Jego boskim interesie.
       Oba te odmienne rodzaje "tworzenia" opisane są w Biblii. Niestety, oba one używają tam tej samej nazwy "tworzenie". I tak zgodnie z Biblią Bóg "stworzył" zarówno człowieka, jak i stworzył "demony", "serpenta", "diabłów", "Szatana", itp. W dzisiejszej jednak terminologii, owo "tworzenie" nadprzyrodzonych istot (np. "demonów", "serpenta", "diabłów", "Szatana", itp.) nazywalibyśmy raczej używając tego nowocześniejszego pojęcia "symulacja".
       Zdefiniujmy więc teraz najważniejsze różnice pomiędzy używanymi na tej stronie pojęciami "tworzenie" oraz "symulacja", które opisują tutaj dwa podstawowe procesy realizowane powtarzalnie przez Boga i w Biblii opisywane tym samym słowem "tworzenie". I tak na niniejszej stronie pojęcie tworzenie oznacza proces realizowany przez Boga, którym można opisać m.in. trwałe formowanie ludzi obdarzonych własną "wolną wolą", własną "samo-świadomością" oraz własnym "życiem". Z kolei symulacja jest to odmienny proces też realizowany powtarzalnie przez Boga, za pomocą którego Bóg formuje tymczasowo najróżniejsze istoty lub maszyny które ma On zamiar skonfrontować z ludźmi, jednak które NIE otrzymują ani "wolnej woli", ani własnego "życia", ani odrębnej "duszy", zaś pod których świadomość podłącza swoją świadomość sam Bóg. Innymi słowy, owe symulacje to jakby tymczasowe "przebrania" za którymi kryje się sam Bóg kiedy zdecyduje się On pokazać na oczy jakiejś ciagle żyjącej osobie czy jakiejś grupie ciągle żyjących ludzi.


#B12. Jakie są powody powtarzalnego "symulowania" stworzeń przez Boga - znaczy "tymczasowego tworzenia" przez Boga istot pozbawionych "wolnej woli":

       Aby stymulować i intensyfikować nasze poszukiwania wiedzy, a także aby łatwiej nas poddawać najróżniejszym "próbom" (patrz opisy tych "prób" w #C6 poniżej), Bóg tworzy niezliczone symulacje które pokazuje wybranym ludziom i którym nadaje formę nadprzyrodzonych istot, urządzeń jakie ludzie mają wkrótce opracować, obiektów które ludzkość ma dokładniej poznać, widzeń, niezwykłych zjawisk, itd., itp. "Symulacje" owe to nieistniejące w danym miejscu i czasie istoty lub obiekty, które Bóg tworzy tymczasowo tylko po to aby z nimi skonfrontować wybranego człowieka lub wybraną grupę ludzi. Faktycznie to okazuje się że praktycznie niemal wszystko co dzisiejsi ludzie opisują jako "niewyjaśnione", należy do owej kategorii "symulacji" tworzonych tymczasowo przez Boga. Aby podać tutaj kilka przykładów tego co Bóg najczęściej symuluje, to w dzisiejszych czasach obejmuje to: najróżniejsze zamaskowane indywidua które anonimowo wypowiadają się w Internecie, samego Szatana i jego diabły, duchy, Yeti, UFOnautów, wehikuły UFO, nieznane zjawiska. Z kolei w dawnych czasach symulacje Boga obejmowały: aniołów, diabłów, najróżniejsze nadprzyrodzone istoty, sterowce, tzw. "rakiety-duchy", planety, słońca, itd., itp. Cechą owych symulacji Boga jest, że dla ludzi symulacje te wcale NIE są odróżnialne od rzeczywistości. Przykładowo, istoty symulowane przez Boga (np. relatywnie często spotykane w obecnych czasach UFOnauci i Yeti) mają indywidualne osobowości i charaktery, tony głosu, przyzwyczajenia, wygląd, dają się indywidualnie rozpoznać i spotkać powtórnie, itp. Jednak że są to symulacje, a nie rzeczywiście istniejące istoty czy obiekty, świadczy o tym fakt że NIE mają one swojej własnej tzw. "wolnej woli". Znaczy, na przekór że wyglądają, zachowują się, oraz formują ślady fizyczne swego istnienia - tak jakby faktycznie istniały, owe symulacje wykonują wyłącznie to co Bóg chce aby one wykonywały, oraz w sposób w jaki Bóg chce aby to wykonywały. W ten sposób Bóg ma absolutną i osobistą kontrolę nad następstwami ich działań. Tymczasem gdyby były to faktycznie istniejące istoty czy obiekty z własną "wolną wolą", wówczas Bóg NIE posiadałby tak ścisłej kontroli nad nimi. Wykonywałyby więc to co one by zechciały, a NIE to co leży właśnie w interesie Boga.
       Warto też odnotować następstwa używania przez Boga owych częstych symulacji które dla ludzi są nieodróżnialne od rzeczywistości. Jednym z nich jest, że istnieją jakby dwa poziomy otaczającej nas rzeczystości, mianowicie faktycznie istniejąca rzeczywistość, a także owa rzeczywistość sporadycznie "symulowana" przez Boga.


#B13. Czy Bóg czasami tymczasowo podpina jedną ze swoich osobowości, oraz swoją świadomość, do ciał wybranych ludzi:

       TAK, ja obserwowałem i badałem takie podpinanie osobiście i kilkakrotnie widziałem je na własne oczy. We wielu uroczystościach religijnych Bóg podpina na jakiś czas swoją własną świadomość oraz jedną ze swoich własnych osobowości, do ciała określonych ludzi. Po owym podpięciu świadomości i osobowości Boga, dane ciała zaczynają się zachowywać tak jak wiadomo że zachowuje się dana boska osobowość, a NIE jak oryginalny właściciel tego ciała. Przykładowo, jeśli owo podpięcia następuje podczas hinduistycznych ceremonii religijnych zwanych "Thaipusam", organizowanych w Batu Caves koło Kuala Lumpur, Malaysia, wówczas osoba której ciało przejmuje osobowość jakiegoś hinduistycznego boga zaczyna się zachowywać tak jak ów bóg. Znaczy, zaczyna poruszać się w dziwny sposób widoczny na religijnych malowidłach hinduizmu, zaczyna wydawać dźwięki jak ów bóg, jest też odporna na ból i nie daje się jej skaleczyć tak aby poleciała jej krew. Kiedy zaś owo podpięcie jednej z osobowości Boga następuje np. podczas religijnej uroczystości Taoizmu zwanej "Festiwal Dziewięciu Bogów" (organizowanej w 9 dniu 9 miesiąca księżycowego), wówczas ciało danej osoby zaczyna się zachowywać tak jak któraś z osobowości owych 9 bogów Taoizmu - np. jak wysoce charakterystyczny i łatwy do rozpoznania "Monkey God" pokazany poniżej na "Fot. #B2". Przykładowo, ciało to może spacerować po ogniu i się NIE poparzyć, czy chodzić po ostrzach mieczy i się nie skaleczyć. Później, tj. po przywróceniu do tego ciała duszy danej osoby, osoba ta wcale NIE pamięta co czyniła kiedy jej ciało przejęła jedna z owych boskich osobowości.

Fot. #B2a.
(a)

Fot. #B2a: Gigantyczna podobizna tzw. "Monkey God" (tj. "Boga-Małpy") ustawiona poza częścią ołtarzową hinduistycznej świątyni. Bóg ten jest jedną z najbardziej charakterystycznych osobowości Boga która bardzo często podpina się pod ciała ludzi podczas najróżniejszych rytuałów w religiach Wschodu. Powyższy "Monkey God" jest czczony w aż trzech religach Wschodu, mianowicie w Hinduiźmie (gdzie nazywany jest "Hanuman"), w Buddyźmie (gdzie po kantonisku nazywany jest "Si Jin Hung"), oraz w chińskim Taoiźmie (gdzie w dialekcie mandaryńskim nazywany jest on "Sun Wukong"). Dlatego jego bardzo charakterystyczne cechy i zachowania można odnotować w postępowaniu sporej liczby ludzi których ciała opanowała ta właśnie boska osobowość podczas jakiejś formie religijnego transu wynikającej z najróżniejszych rytuałów owych trzech religii Wschodu. (Tj. ludzie których ciała posiadła boska osobowość tego "Boga-Małpy" faktycznie zachowują się jak małpy.) (Kliknij na powyższe zdjęcie aby zobaczyć je w powiększeniu, albo aby przemieścić je w inne miejsce ekranu.)
       Fot. #B2a (środek): Powyższa figura "Monkey God" stoi przy Batu Cave w Kuala Lumpur, Malezja. Pokazaną tu fotografię wykonałem w sierpniu 2008 roku. Ta reprezentacja Boga wywodzi się więc z Hinduizmu.
       Osobowość Boga manifestująca się za pośrednictwem tego "Monkey God" jest słynna z wielu rzeczy. Przykładowo, w folklorze buddyjskim jest ona znana z 72 "magicznych" transformacji za pomocą których Monkey God przemieniał się w najróżniejsze zwierzęta oraz obiekty.


Część #C: Bóg a człowiek - czyli co totalizm ustalił naukowo na temat roli człowieka w planach Boga:

      


#C1. Dlaczego Bóg stworzył człowieka:

       Bóg stworzył oraz nieustannie motywuje ludzi dla wiedzy czyli dla zaindukowania nieprzerwanego rozwoju, doskonalenia i ewolucji wszechświata. (Nie bylibyśmy też jednak dalecy od prawdy gdybyśmy żartobliwie stwierdzili że Bóg stworzył nas "z nudów".) Wszakże gdyby Bóg nie stworzył niczego, czyli gdyby istniał we wszechświecie samotnie, nie miałby wówczas niczego do kontemplowania ani rozwijania. Ani więc nie miałby powodów oraz inspiracji dla zwiększania swojej własnej wiedzy, ani nie miałby niczego, czym mógłby zająć swój gigantyczny umysł. Będąc zaś istotą rozumną, z czasem zapewne "umarłby z nudów". Na dodatek jego wiedza nie miałaby powodów aby się powiększać. Aby więc czymś się zająć, na początek zapewne stworzył jakieś prymitywne organizmy i zaczął z nimi eksperymentować. Potem odkrył że "bawiąc się" nimi nie tylko ma uciechę, ale uczy się też wielu nowych rzeczy. Wymyślił więc to co dzisiaj ziemscy naukowcy nazywają "ewolucją" oraz zaczął tworzyć coraz doskonalsze organizmy. Jego wiedza zaczęła się szybko powiększać. Miał też wiele uciechy obserwując swoje stworzenia. Z czasem stworzył organizmy tak doskonałe jak ludzie. Te zaś dostarczyły mu dużo uciechy swoimi zachowaniami, stworzyły też wiele okazji aby sam się wiele nowego mógł nauczyć. Oczywiście, podczas swoich eksperymentów popełnił on też sporo błędów. Najróżniejsze mitologie stwierdzają że Bóg zmuszony był już zniszczyć wszechświat aż kilka razy ponieważ przestawało mu się podobać gdzie jego stworzenia zmierzają. Ja osobiście wierzę, że jeśli z upływem czasu się okaże, że działanie obecnych praw moralnych nie jest wystarczające do utrzymywania balansu pomiędzy "moralnym" i "niemoralnym" zachowaniem ludzi, zaś jednego dnia "niemoralne" zachowania zaczną dominować wszechświat, Bóg będzie zmuszony do ponownego zniszczenia wszechświata aby zrobić w nim miejsce na nawet lepszy wszechświat z bardziej potężnymi prawami moralnymi. Od czasu stworzenia człowieka Bóg eksperymentuje z coraz doskonalszymi systemami, społeczeństwami, prawami, itp. Dzięki temu wszechświat nieustannie się rozwija i ewolułuje ku coraz doskonalszym formom.
       Innymi słowami, tworząc człowieka Bóg wyznaczył mu określone zadanie. Gdyby obrazowo zadanie to zilustrować na przykładzie, to wiedza i prawda wyglądają we wszechświecie jak jakiś bardzo skomplikowany biały szkielet ukryty pod ciemną masą mroków niewiedzy. Ludzi zaś daje się przyrównać do maleńkich mrówek które stopniowo obierają ów biały szkielet z ciemnej masy niewiedzy, zwolna odłaniając oczom Boga cały zarys i kształt wiedzy.
       Tak nawiasem mówiąc to istnieje konkretny materiał dowodowy na fakt, że celem istnienia ludzi jest zaindukowanie nieustannego rozwoju i ewolucji wszechświata ku coraz doskonalszym formom. Przeglądnijmy tutaj choćby najbardziej reprezentacyjne kategorie tego materiału dowodowego.
       (1) Takie zaprogramowanie wszechświata aby wymuszało ono nieustanne doskonalenie i powiększanie wiedzy. Jednym z najbardziej rzucających się w oczy przykładów takiego właśnie zaprogramowania są tzw. "prawa moralne". Prawa te zostały ustanowione w takie sposób, aby wymuszały one siłą od ludzi nieustanne powiększanie swej wiedzy. (Wszakże ze wrostem wiedzy ludzkiej musi wzrastać również wiedza Boga. W działaniu jest tu bowiem zasada podobna do tej objawiającej się podczas powiększanie wiedzy u uczni, które to powiększanie zawsze powoduje również powiększanie się wiedzy u nauczyciela.) Jeśli zaś ktoś ociąga się z powiększaniem swojej wiedzy, owe prawa moralne natychmiast go karzą. Stąd przykładowo szeroko stosowana przez Boga metoda motywowania która w podrozdziałach JA2.4, JB2.1 i JC11.1.1 z tomów 6 i 7 monografii [1/4] opisana pod nazwą metody marchewki i kija (patrz też punkt #D1 poniżej) jest jednym z wymowniejszych dowodów na fakt, że człowiek został stworzony aby zagwarantować nieustanny rozwój i ewolucję wszechświata.
       (2) Ustawienie pola moralnego. Innym wymownym dowodem na stworzenie ludzi właśnie w celu zagwarantowania nieustannego rozwoju wszechświata, jest fakt że kierunek "pod górę" w tzw. "polu moralnym" pokrywa się precyzyjnie z tzw. "linią największego wysiłku intelektualnego" - co dokładniej wyjaśnione zostało w podrozdziale JA4.1 z tomu 6 monografii [1/4]. Poprzez więc zmuszanie prawami moralnymi aby ludzie nieustannie wspinali się pod górę owego pola moralnego, Bóg jednocześnie zmusza ludzkość do nieustannego usprawniania swego poziomu intelektualnego.
       (3) Stworzenie niedoskonałych ludzi. W działaniu we wszechświecie jest jakaś prawidłowość, że jeśli w środowisku o moralnych zasadach postępowania coś stworzone zostanie z początkowym założeniem, że jest to niedoskonałe i że wymagało to będzie nieustannego doskonalenia, wówczas bez przerwy to się rozwija i bez przerwy staje się coraz doskonalsze. Natomiast wszystko to co od początku uważane jest już za doskonałe, albo wcale nie podejmuje swego rozwoju, albo też szybko go zaprzestaje, stąd z czasem przekształca się w absolutny anachronizm. Na działanie tej prawidłowości ja zwróciłem uwagę już w czasach młodości, kiedy to na moich oczach dzieci z niedoskonałych ale moralnie postępujących rodzin zawsze we wszystkim celowały i odnosiły życiowe sukcesy, natomiast dzieci z rodzin uważających same siebie za chodzącą doskonałość, nigdy niczego nie osiągały. To właśnie z powodu działania owej prawidłowości, już od pierwszej chwili stworzenia naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji oraz filozofii zwanej totalizmem, w ich strukturę wpisałem na stałe, że są one niedoskonałe i że nigdy doskonałe nie będą, a stąd że będą one wymagały nieustannych doskonaleń przez cały czas swego istnienia. W ten sposób uchroniłem je przed losem który już spotkał dzisiejszą naukę ortodoksyjną oraz praktycznie wszelkie religie, mianowicie że uważając się już za doskonałe, praktycznie od jakiegoś czasu przestały się one rozwijać i z czasem nabierają coraz bardziej skostniałej formy. To także z powodu wykrycia owej prawidłowości totalizm wyznaje zasadę, że uświadomienie jakiejś niedoskonałości intelektom o moralnych zasadach postępowania motywuje te intelekty do podjęcia wysiłków nad usunięciem tej niedoskonałości. (Odnotuj jednak, że zasada owa działa tylko w odniesieniu do intelektów o moralnych nawykach postępowania. Intelekty niemoralne każdą niedoskonałość tłumaczą sobie jako dowód nadrzędności nad innymi i zamiast ją eliminować raczej starają się ją pogłębiać.) W świetle opisywanej tu prawidłowości wyraźnie widoczne stają się właśnie intencje Boga. Mianowicie, poprzez stworzenie ludzi wysoce niedoskonałymi, oraz poprzez nieustanne ilustracyjne przypominanie ludziom jak niedoskonali oni faktycznie są, Bóg zmusza każdego człowieka do nieustannego wysiłku nad swoim udoskonalaniem. Z kolei kiedy ludzie nieustannie się udoskanalają, wraz z nimi coraz doskonalszy staje się cały wszechśiat. Tymczasem gdyby Bóg stworzył ludzi doskonałymi od samego początku, co wszakże mógł bez trudu uczynić gdyby zechciał, wówczas ci nie mieliby ani powodów ani motywacji aby nieustannie pracować nad swoim udoskonalaniem. To zaś wniosłoby stagnację do całego wszechświata.


#C2. Czy Bóg dał ludzkości jakąś religię którą możnaby uważać za lepszą od innych religii:

       NIE, nie ma jednej religii która byłaby lepsza od innych religii. Gdyby Bóg dał ludziom jakąś już doskonałą religię, wówczas odebrałby im w ten sposób motywację aby poszukiwać, udoskonalać, powiększać swą wiedzę, itp. Dlatego każda z religii, podobnie jak każdy z ludzi, ma zarówno swoje dobre strony, jak i ma najróżniejsze niedoskonałości i braki. Niemniej musimy pamiętać, że spora proporcja każdej religii - tj. ta proporcja której ludzie NIE zdołali jeszcze powypaczać swoimi błędnymi interpretacjami, stwierdza prawdę. Naszym więc zadaniem jest analizowanie poszczególnych religii i porównywanie wyników tych analiz z empirycznymi badaniami Boga - tak jak to czyni naukowa dyscyplina totalizmu. W ten sposób stopniowo ludzkość będzie udoskonalała swoją rzetelną wiedzę o Bogu - co jest jednym z zadań które Bóg nam postawił.


#C2.1. Jakich manifestacji posłuszeństwa Bóg od nas się spodziewa:

       Jeśli wierzyć religiom, wówczas główne co w życiu jest od nas wymagane, to aby "czcić Boga", czyli aby spędzić możliwie dużo czasu w kościołach lub świątyniach oraz aby dotować instytucjom religijnym tak wiele funduszy jak tylko się da aby mogły lepiej głosić chwałę Boga. Unikanie zaś popełniania religijnych grzechów typowo jest już mniej ważne, bowiem Bóg dał religiom przywilej rozgrzeszania. Na dodatek do tego niektóre religie nakładają na ludzi jakieś swoje dodatkowe wymagania, np. aby padać na twarz przed Bogiem pięć razy dziennie, aby składać mu ofiary każdego ranka, itp.
       Tymczasem jeśli przeanalizuje się Koncept Dipolarnej Grawitacji, wówczas się okazuje, że Bóg dostarcza nam bardzo klarownych wytycznych na temat czego dokładnie On od nas wymaga. Owe wytyczne zawarte są w tzw. "prawach moralnych" jakie wszyscy jesteśmy zobowiązani aby pedantycznie wypełniać w naszym życiu. (Jeśli bowiem ich nie wypełniamy wówczas zgodnie z "metodą marchewki i kija" zostajemy przez nie surowo ukarani. Jeśli zaś je wypełniamy - wówczas zostajemy przez nie sowicie wynagrodzeni.) Jak się też okazuje, w treść owych praw moralnych wpisane jest tylko jedno wymaganie które Bóg nam narzuca i którego wypełnianie egzekwuje od nas z żelazną konsekwencją. Owo też wymaganie nie w każdym obszarze zgadza się z tym co religie stwierdzają że powinniśmy w życiu czynić. To jedyne i podstawowe wymaganie narzucone nam przez Boga i wyrażone ustanowionymi przez niego "prawami moralnymi" stwierdza, że "wszystko cokolwiek w swoim życiu czynimy, musimy dokonywać w 'moralny' sposób". Jeśli też dokonamy czegokolwiek w sposób 'moralny', wówczas jesteśmy przez owe prawa moralne sowicie za to wynagrodzeni i to aż na kilka odmiennych sposobów naraz. Jeśli jednak uczynimy w życiu coś 'niemoralnie', wówczas owe prawa moralne surowo nas za to ukarzą. Co jednak ciekawsze, działanie owych praw moralnych jest tak zaprogramowane, że wynagradzani lub karani jesteśmy w życiu za każde nasze działanie oddzielnie. Czyli w naszym życiu codziennym "sprawiedliwość" wymierzana jest nam w porcjach, za każde nasze działanie odrębnie, a NIE "globalnie" za całe nasze życie w jednym pociągnięciu - jak tego uczą nas religie. Ponadto prawa moralne wynagradzają nas lub karzą jeszcze w tym samym życiu fizycznym, tyle że typowo aż z kilkuletnią zwłoką czasową.
       W tym miejscu należy jednak wyraźnie sobie uświadomić, że pojęcia "moralne" i "niemoralne" w świetle owych praw moralnych wcale nie pokrywają się z tymi samymi pojęciami zdefiniowanymi przez religie. (Tj. to co według praw moralnych jest "moralne" wcale nie musi być moralne zgodnie z określoną religią, oraz wice wersa.) Przez pojęcie "moralne" prawa moralne rozumieją bowiem wszystko co czynione jest w taki sposób aby "nie łamało to praw moralnych, ani też nie obchodziło tych praw moralnych naokoło". Z kolei przez pojęcie "niemoralne" prawa moralne rozumieją wszystko co czynione jest w taki sposób że "łamie to prawa moralne". (Odnotuj, że oprócz "moralnego" i "niemoralnego", istnieje też "pseudo-moralne". Owo "pseudo-moralne" to wszystko co "ani nie wypełnia praw moralnych, ani nie łamie tych praw, a jedynie obchodzi owe prawa ostrożnie naokoło". Cechę "pseudo-moralnego" posiada niemal wszystko co na Ziemi wyczyniają dzisiejsi UFOnau